Reklama

Płace niestraszne

Publikacja: 31.12.2005 07:59

Po wielu miesiącach bardzo słabej dynamiki wynagrodzeń ostatni kwartał przyniósł wreszcie wyraźny wzrost płac w przedsiębiorstwach. Dotychczas jakiekolwiek większe zmiany w wynagrodzeniach wywoływały przynajmniej werbalną reakcję ze strony RPP, wskazującej na wszelkie związane z tym zagrożenia - od presji inflacyjnej po utratę konkurencyjności polskich firm. Przedstawiciele władz monetarnych nie zawiedli i tym razem. Kilku podkreśliło, że zmiany płac są teraz jednym z istotnych czynników, które należy brać pod uwagę. A prezes banku centralnego nawet zasugerował, że rosnące jednostkowe koszty pracy mogą stanowić inflacyjne zagrożenie.

Warto się zastanowić, czy utrwalenie wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw na poziomie około 6% w porównaniu z poprzednim rokiem jest rzeczywiście powodem do niepokoju.

Średni wzrost wynagrodzeń w ostatnich trzech latach wyniósł w Polsce około 3%. Na tym tle wzrost sześcioprocentowy może wyglądać co najmniej niepokojąco, ale tylko jeżeli zignoruje się zmiany, które zachodzą w wydajności pracy. Podwyżki płac mogą stanowić zagrożenie dla konkurencyjności przedsiębiorstw i grozić odbiciem inflacji, jeżeli są wyższe niż wzrost produktywności. Im wyższa wydajność, tym więcej przeciętny pracownik jest w stanie wytworzyć. Oznacza to, że przedsiębiorstwa mogą lepiej opłacać takich pracowników, nie ryzykując wzrostu kosztów produkcji i inflacji.

Z tego względu zmiany wynagrodzeń nie powinny być analizowane w oderwaniu od zmian zachodzących w wydajności. Biorąc to pod uwagę, zdziwienie może budzić fakt, iż niektórzy przedstawiciele RPP w swoich (jastrzębich) komentarzach wyjątkowo rzadko wspominają o zmianach wydajności. A szkoda, gdyż wyższej dynamice wynagrodzeń w październiku i listopadzie towarzyszył jeszcze szybszy wzrost produktywności, wynoszący około 7%. Z tego punktu widzenia zmiany na rynku pracy wcale nie wskazują na istnienie jakiegoś dramatycznego inflacyjnego zagrożenia.

Oczywiście, obserwowane tendencje całej gospodarki mogą być mniej korzystne niż trendy w przemyśle. Otóż faktycznie, według danych GUS płace w całej gospodarce w trzecim kwartale 2005 roku rosły szybciej niż wydajność pracy. Informacja ta mogłaby zjeżyć włosy na głowie niejednego decydenta dbającego o stabilność cen. Jedyną przeszkodą w tym "jeżeniu" jest fakt, że rozbieżność między wzrostem płac a wzrostem wydajności pracy wynosiła zaledwie 1,4 punktu procentowego. Oczywiście, można różnić się w ocenie rzeczywistości, ale trudno uznać to za wielkość skłaniającą do jakiegoś szczególnego niepokoju.

Reklama
Reklama

Co więcej, warto zwrócić uwagę, że w przypadku Polski ożywienie dynamiki płac może mieć dobre i rzadko doceniane konsekwencje. Otóż dzięki wzrostowi wynagrodzeń może w końcu dojść do długo oczekiwanego odbicia popytu krajowego (konsumpcji i inwestycji). Warto zwrócić uwagę, że wzrost gospodarczy w ostatnich kwartałach opierał się głównie na eksporcie, przy jednocześnie kulejących inwestycjach. Możliwe że silniejszy wzrost konsumpcji spowoduje, iż część przedsiębiorstw uzna rosnący popyt konsumpcyjny za sygnał do rozpoczęcia przynajmniej niektórych projektów inwestycyjnych. I nie chodzi o to, by cały ciężar wzrostu gospodarczego został przeniesiony z eksportu netto na popyt krajowy, lecz by ciężar ten rozkładał się bardziej równomiernie. Z tego punktu widzenia silniejszy wzrost wynagrodzeń wcale nie musi być zwiastunem klęski (spirala cenowo-płacowa, utrata konkurencyjności przez polskie firmy), lecz raczej sygnałem powrotu do stanu normalności. Dlatego należy mieć nadzieję, że chociaż część ostatniego przyspieszenia dynamiki płac okaże się trwała.

Starszy ekonomista

Citibank Handlowy

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama