W 2004 roku wśród najlepszych OFE na rynku królowały małe i średnie fundusze. Wówczas rywalizację wygrał OFE Pekao, a więc jeden z najmniejszych. W zeszłym roku jednak sytuacja się odwróciła - mali i średni zostali pokonani przez gigantów rynku.
Najlepszy wynik osiągnął OFE ING Nationale-Nederlanden, który zarobił przez minionych 12 miesięcy 16,35%. Tuż za nim uplasował się OFE AIG, którego jednostka zdrożała o nieco ponad 16%. Trzeci zaś był OFE Commercial Union - z zyskiem prawie 15,5%.
Powodem przewagi dużych funduszy był fakt, że inwestują one głównie w akcje największych spółek. A w zeszłym roku to właśnie tuzy warszawskiego parkietu były motorem wzrostu. Widać to po zwyżce WIG20, który zyskał 35,4%.
Mniejsze fundusze chętniej i więcej kupują akcji spółek małych i średnich. Ale strategia, która przyniosła bardzo dobre wyniki w 2004 r., tym razem dawała gorsze rezultaty. Dlatego też zwycięzca z 2004 roku, czyli OFE Pekao, tym razem znalazł się na drugim od końca miejscu z wynikiem12,24%. Gorszy był tylko fundusz Allianza.
Zaskakujący jest wynik OFE PZU i Sampo. Pierwszy z nich należy do największych funduszy na rynku (jest trzeci pod względem wielkości aktywów), ale nie udało mu się wyjść ponad średnią. Nie udało się to także OFE Sampo, który zwykle największą część swoich aktywów inwestował w spółki z WIG20.