30 grudnia w łódzkim sądzie Dotar, firma w 100% należąca do Redanu, złożył wniosek o upadłość. To jedna z 23 tzw. spółek celowych Redanu, które podpisują długoterminowe umowy najmu lokali handlowych, a następnie prowadzą sklepy z odzieżą pod markami należącymi do giełdowego przedsiębiorstwa (Top Secret i Troll). Dotar prowadził salon w warszawskiej galerii Promenada. "Ogłoszenie upadłości tej spółki jest konsekwencją realizacji Planu Odzyskania Efektywności grupy kapitałowej Redan" - poinformowało giełdowe przedsiębiorstwo. Plan, jak informowaliśmy, obejmuje wiele działań oszczędnościowych, a także zmiany dotyczące sieci handlowej Top Secret, która przynosi grupie największe straty (chodzi m.in. o lokalizację i wielkość placówek czy poszerzenie ich asortymentu). Po trzech kwartałach 2005 r. skonsolidowana strata Redanu sięgała 8,8 mln zł. - W obecnej sytuacji nie możemy pozwolić sobie na utrzymywanie nierentownych salonów - komentuje prezes Redanu Piotr Kulawiński. Otwarty wiosną 2005 roku w Promenadzie sklep Top Secret notował najgorsze wyniki w gronie wszystkich stołecznych obiektów tej sieci. Próby renegocjowania warunków najmu powierzchni handlowej (obniżenia stawek) lub wycofania się z umowy nie przyniosły efektów. Na dodatek czynsz podstawowy miał wzrosnąć o ponad 130%. W tej sytuacji Dotar, już wcześniej borykający się z problemem niewystarczającej płynności finansowej, zdecydował się wystąpić o upadłość. W tym sensie spełnił swoje zadanie: spółki celowe to swoisty bufor ograniczający ryzyko prowadzenia działalności przez Redan w nietrafionych, jak się okazuje z czasem, lokalizacjach. - To pierwsze tak drastyczne działanie, mające na celu redukcję kosztów - informuje prezes Kulawiński. - Toczą się negocjacje dotyczące redukcji kosztów najmu jeszcze kilku lokali. Jeśli się nie powiodą, jesteśmy gotowi wykonać podobny ruch. Poprawa efektywności działania grupy jest teraz sprawą priorytetową. Z pewnością podjęte kroki zaprocentują w przyszłości.

Na razie jednak odbiją się na wynikach. W związku z decyzją Dotaru, jego właściciel musiał utworzyć rezerwę w wysokości 1,33 mln zł. To odbije się na rezultatach giełdowej spółki za IV kwartał 2005 r. W tym okresie Redan spodziewał się zysków, choć jego przedstawiciele ostrzegali w rozmowach z PARKIETEM, że na ich wysokość wpłynie ostra konkurencja na rynku, ograniczająca marże. Czy rezerwa związana z upadłością Dotaru "pożre" oczekiwany w końcówce zeszłego roku zarobek Redanu, nie wiadomo. Jeśli tak, to bardzo wysokie straty notowane po trzech kwartałach jeszcze się pogłębią.

Złe wyniki zawsze powodują wyprzedaż akcji spółki. Z drugiej strony, kłopoty sieci Top Secret są już, przynajmniej częściowo, "w cenie". Wczoraj kurs Redanu nie zmienił się i wyniósł 4,5 zł.