- Na inflację cały czas mają wpływ restrykcje w handlu żywnością z Polską. Ten efekt objawi się w całości właśnie w grudniu. Do tego dochodzą taniejące paliwa - wyjaśnił Jacek Kotłowski, ekonomista BRE Banku, który spodziewa się, że w grudniu inflacja wyniosła 0,8-0,9% w skali roku.
I resort finansów, i analitycy rynkowi spodziewają się, że wzrost cen będzie nieznaczny również w pierwszych miesiącach br. - mimo wyższych cen gazu, energii elektrycznej i papierosów (efekt podwyżki akcyzy). - Te podwyżki mogą okazać się mniejsze niż w ubiegłym roku, co obniża roczny wskaźnik inflacji. Poza tym w I kwartale wciąż mogą spadać ceny żywności. Tanieć będą również paliwa. W sumie, w całym I kwartale spodziewamy się inflacji na poziomie 1,1-1,2% - powiedział Kotłowski.
Według Narodowego Banku Polskiego, poziom inflacji oczekiwanej w ciągu najbliższych 12 miesięcy przez osoby prywatne wyniósł w grudniu 1,5%. Oczekiwania inflacyjne były takie same, jak w październiku i listopadzie.
Zdaniem ekonomistów, oczekiwania inflacyjne ludności są zbyt optymistyczne. Ale i tak inflacja w grudniu tego roku ma szanse być poniżej celu inflacyjnego Rady Polityki Pieniężnej, czyli 2,5%. "Według naszych prognoz, inflacja nie osiągnie celu w 2006 r., na koniec roku kształtując się w przedziale 2,1-2,2%. Naszym zdaniem, inflacja będzie stopniowo wzrastała pod wpływem oczekiwanego przez nas wzrostu popytu, który będzie następował w warunkach przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego oraz dynamiki inwestycji. Zagrożeniem dla ścieżki inflacji są jednak szoki podażowe związane z cenami żywności i ropy naftowej" - napisali w komentarzu analitycy PKO BP. - Paliwa i żywność stanowią dużą część koszyka inflacyjnego, z tego powodu inflację trudno prognozować. Odchylenia mogą być zarówno w górę, jak i w dół - to ostatnie dotyczy szczególnie żywności - powiedział Łukasz Tarnawa, główny ekonomista banku.