Zagraniczni inwestorzy bogaci w petrodolary przez dwa kolejne miesiące w rekordowym tempie zwiększali stan posiadania amerykańskich akcji i obligacji - wynika z danych Departamentu Skarbu. Kraje członkowskie Organizacji Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC) zwiększyły zakupy amerykańskich obligacji skarbowych o 50% od końca 2003 r.
Inwestowaniu w amerykańskie aktywa sprzyjały większe zwroty i szybsze tempo wzrostu w USA niż w innych krajach uprzemysłowionych. Ten napływ dolarów wyjaśnia dlaczego amerykańska gospodarka nie zwolniła tempa wzrostu, mimo że krajowy rachunek za importowana ropę wzrósł w ub.r. aż o 35%. Zagraniczne inwestycje pomogły umocnić kurs dolara, co obniżyło koszty obsługi zadłużenia i przyczyniło się do ożywienia wydatków konsumpcyjnych.
Wydatki Stanów Zjednoczonych na importowana ropę naftową w ciągu 10 miesięcy 2005 r. wzrosły do 143,7 mld USD. Było to o 37,2 mld USD więcej niż w takim samym okresie ub.r. USA importują ponad połowę ze zużywanych codziennie 21 mln baryłek ropy.
Wiadomo, że we wrześniu i w październiku ub.r., kiedy ropa była rekordowo droga, w największym stopniu wzrosły zagraniczne inwestycje w amerykańskie aktywa. Zakupy netto amerykańskich papierów wartościowych zwiększyły się we wrześniu o 101,7 mld USD i w październiku o 106,8 mld USD.
Nie ma pełnych danych o tym, gdzie inwestowane są petrodolary. Niektóre kraje OPEC oraz Rosja transferują inwestycje przez banki w Londynie lub w karaibskich rajach podatkowych - na Bermudach, Bahamach czy Kajmanach. Dlatego trudno jest ustalić skąd pochodzą pieniądze inwestowane w USA.