Optymizm na rynkach finansowych wielki jest. Początek roku przynosi symultaniczny wzrost wartości zarówno polskich obligacji, akcji jak i złotego. Popyt widoczny jest praktycznie na wszystkich rynkach wschodzących jak i głównych rynkach bazowych. Jest więc bardzo duże prawdopodobieństwo, że polskim rynkiem zainteresowali się również inwestorzy zagraniczni, którzy pod koniec 2005 byli mało aktywni. Kurs EUR/PLN spadł do poziomu 3,8170. Jesteśmy bardzo blisko lokalnych minimów.
Złoty pozostaje w trendzie wzrostowym i muszę przyznać, że nie widzę na razie czynników, które mogłyby zmienić obecny trend. Oczywiście, możliwe są krótkoterminowe korekty, jednak wydaje się, że będą one stwarzały okazje do zakupu złotego.
Krótkoterminowe poziomy wsparcia dla EUR/PLN znajdują się na poziomie 3,80 i 3,77. Poziomy oporu są na 3,86 i 3,88. Warto zwrócić uwagę, że wzrost EUR/USD na rynkach światowych, stworzył efekt dźwigni dla kursu USD/PLN, który spadł gwałtownie do poziomu 3,1600. Cykl podwyżek stóp procentowych za oceanem kończy się i wzrasta prawdopodobieństwo, że rok 2006 przyniesie głębszą przecenę waluty amerykańskiej na rynkach światowych.