Po dwóch dniach solidnego spadku cen walut w odniesieniu do złotego wczoraj doszło do jego zatrzymania. Dolar podrożał o pół grosza i kosztował 3,145 zł, euro minimalnie spadło i było pod koniec dnia wyceniane na 3,8 zł. W trakcie sesji notowania sięgały 3,787 zł. Notowania euro są najniższe od połowy 2002 r. Podobne jak złoty zachowały się wczoraj inne waluty z naszego regionu. W przypadku czeskiej korony i węgierskiego forinta również doszło do zatrzymania wzrostu.

Analiza techniczna wskazują na zbliżające się mocniejsze odbicie kursu EUR/PLN. Spadek wspólnej waluty zaczął się już prawie dwa miesiące temu. Dwie wcześniejsze fale zniżkowe trwały również po ok. 2 miesiące. Jednocześnie na poziomie 3,76 zł można wyznaczyć wsparcie wynikające ze skali spadku po odbiciu od rocznej średniej pod koniec kwietnia i w połowie lipca 2005 r. Brak potwierdzenia ze strony dziennego MACD ustanowienia przez EUR/PLN nowego dołka też przemawia za wyczerpywaniem się potencjału zniżkowego. Coraz bardziej prawdopodobne staje się też to, że w najbliższym czasie w górę będzie szło euro wobec dolara, co miałoby przełożenie na kurs wspólnej waluty w stosunku do złotego.