Reklama

Na rynku obligacji ceny rosły, w przyszłym tygodniu powinno być stabilnie

Warszawa, 06.01.2006 (ISB) - Pierwszy tydzień 2006 roku był udany dla inwestorów na rynku obligacji, w przeciągu tygodnia rentowności spadały, natomiast przyszły tydzień zapowiada się stabilnie, z możliwością dalszego wzrostu cen, uważają analitycy. "Początek tygodnia, szczególnie wtorek i środa, to bardzo silna fala zakupów obligacji w ślad za rynkami wschodzącymi, ale nie tylko - dobre nastroje obserwowaliśmy także na rynkach bazowych" - powiedział Marcin Bilbin, analityk Banku Pekao SA.

Publikacja: 06.01.2006 16:54

"Było to połączone z popytem na akcje na giełdzie" - dodał

Przez cały tydzień, poza czwartkiem kiedy zanotowano minimalne spadki, indeksy na giełdzie rosły. Rynkowi obligacji pomógł także środowy przetarg obligacji organizowanych przez ministerstwo finansów.

"Sytuacji też pomogła środowa aukcja dwulatek nowej serii, na której zobaczyliśmy ogromny popyt. Po części związane było to z tym, że były to obligacje nowej serii, a takie papiery inwestorzy lubią mieć w portfelach" - powiedział analityk.

Resort sprzedał w środę obligacje serii OK0408 za 2,5 mld zł przy popycie przekraczającym 9 mld zł.

"Ostatnie dwa dni to okres stabilizacji, rentowności nieco wzrosły w czwartek, ale w piątek ponownie rosły ceny" - powiedział Bilbin.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem sytuacja powinna być stabilna w przyszłym tygodniu, ponieważ rynek czeka na informacje makroekonomiczne, które będą publikowane dopiero po 15 stycznia.

"W przyszłym tygodniu nadal nie ma danych makroekonomicznych, rynek czeka na dane o grudniowej inflacji, które będą dopiero w poniedziałek, 16 stycznia" - powiedział analityk.

W listopadzie inflacja wyniosła 1,0%, co zaskoczyło rynek i sprawiło, że odżyły częściowo oczekiwania na obniżkę stóp procentowych.

"Rynek już wycenia obniżkę stóp procentowych, na razie, patrząc na stopy FRA, to jest jakieś 50% szans na obniżkę o 25 pb" - uważa Bilbin.

Tymczasem w przyszłym tygodniu najważniejszym wydarzeniem wydaje się być sejmowa debata budżetowa.

"W tej sytuacji na pewno jakimś czynnikiem będzie debata budżetowa, a także oczywiście nastrój na rynkach bazowych. Kończą się także oczekiwania na obniżki stóp w USA, co też może mieć przełożenia na sytuację na naszym rynku i jest szansa na pojawienie się popytu na obligacje" - uważa Bilbin.

Reklama
Reklama

"Z drugiej strony, patrząc na fundamenty ciężko się spodziewać jakiejś dużej zwyżki cen, dlatego spodziewam się stabilizacji na rynku i czekania na jakieś bodźce w postaci danych czy wydarzenia, które mogłoby popchnąć rynek" - dodał analityk Pekao.

W piątek o godzinie 17:20 rentowności obligacji dwuletnich kształtowały się na poziomie 4,45 (wobec 4,64% w poniedziałek o 9:00), pięciolatek 4,83% (wobec 4,95%), a dziesięciolatek 5,02 (wobec 5,12%).

Mirek Kuk

qk/mik

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama