Piątkowe sesje, podobnie jak cały mijający tydzień, okazały się bardzo korzystne dla spółek technologicznych. Na parkietach europejskich atrakcyjność ich akcji zwiększyła perspektywa szybszego wzrostu gospodarczego. Uznano, że lepsza koniunktura doprowadzi do ożywienia popytu oraz poprawy wyników przedsiębiorstw.
W ciągu tygodnia najbardziej, o 14%, podniosły się notowania Cap Gemini, największego w Europie dostawcy usług komputerowych. Sprzyjało mu podwyższenie rekomendacji z neutralnej od "powyżej rynku" przez CS First Boston i z neutralnej do "kupuj" przez UBS. O 9% zdrożały w tym czasie akcje czołowego producenta półprzewodników Infineon Technologies. Powodzeniem cieszyły się też walory Royal Philips Electronics w związku ze spodziewanym wzrostem popytu na płaskie ekrany do telewizorów.
Zainteresowanie sektorem high-tech dotyczyło też spółek amerykańskich. Do zwyżki notowań największego wytwórcy półprzewodników - Intela - przyczyniło się podwyższenie prognozy jego zysku w 2006 r. przez JPMorgan Chase. Papiery IBM zdrożały dzięki planowanym oszczędnościom w funduszu emerytalnym. Do firm informatycznych dołączyły spółki internetowe Yahoo! i Google, gdyż wzrost ich notowań zapowiedział Goldman Sachs.
Na Wall Street zwracało też uwagę zainteresowanie akcjami dystrybutorów sprzętu elektronicznego Best Buy oraz Circuit City Stores, którzy w grudniu osiągnęli większy niż przewidywano wzrost sprzedaży.
Wciąż rosły notowania firm paliwowych, którym sprzyjała drożejąca ropa. Chętnie inwestowano w walory BP, Royal Dutch Shell oraz producentów sprzętu do eksploatacji złóż naftowych, takich jak największy na świecie dostawca platform wiertniczych - SBM Offshore.