Drożejąca ropa ani znacznie słabsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy nie wpłynęły na pogorszenie nastrojów na amerykańskim parkiecie. W drugim przypadku negatywny wydźwięk grudniowych danych został zneutralizowany rewizją w górę liczby nowych miejsc pracy w listopadzie. Jednak drożejąca ropa stanowi powód do zaniepokojenia. Wywierać będzie dalszy wpływ na inflację - zwłaszcza jeśli dolar dalej będzie szedł w dół - a także utrudniać ograniczenie deficytu handlowego. Na razie jednak inwestorzy zdają się tak bardzo tym nie niepokoić. Skupiają się natomiast na coraz bliższym końca cyklu podwyżek stóp procentowych. Przyszły tydzień pozwoli w pewnym stopniu te oczekiwania zweryfikować. W piątek zostaną opublikowane dane o grudniowej inflacji na poziomie producentów (PPI). Po silnym listopadowym spadku teraz ma znów wzrosnąć (licząc miesiąc do miesiąca). Gdyby wzrost okazał się większy od spodziewanego, inwestorzy mogą mocno zareagować. Sprzyjałaby temu coraz bardziej prawdopodobna dalsza zwyżka notowań ropy. Wykres jej ceny w Londynie dotarł w piątek do 61,8-proc. zniesienia wrześniowo-listopadowego spadku. Przekroczenie tego poziomu będzie zapowiadać atak na jesienny szczyt.

Z technicznego punktu widzenia uwagę zwraca przede wszystkim to, że dzienny MACD nie nadąża za wzrostem S&P 500. Tworząca się negatywna dywergencja sugeruje, że nawet jeśli nie dojdzie od razu do spadku, to potencjał zwyżki jest mocno ograniczony. Maksymalnie indeks ma szanse dotrzeć do szczytu z maja 2001 r., który został ustanowiony przy 1313 pkt. Trudno odnaleźć sygnały zapowiadające przyspieszenie ślamazarnego tempa zwyżki z ostatnich 2 lat.

Poprawa notowań z ostatnich dni doprowadziła węgierskiego BUX-a do krótkoterminowego oporu w postaci listopadowych szczytów. Wypadły one tuż poniżej 22 tys. pkt. Nieco ponad tym okrągłym poziomem znajduje się 61,8-proc. zniesienie październikowej wyprzedaży. Stąd zachowanie indeksu na tej wysokości będzie ważną wskazówką co do przyszłości. Wyjście ponad tę barierę otworzy drogę do powrotu w okolice historycznego maksimum sprzed trzech miesięcy.