Od zawarcia układu z wierzycielami przez Mostostal Zabrze minął prawie miesiąc. Do wejścia w życie porozumienia potrzebne jest jeszcze prawomocne zatwierdzenie go przez sąd. Ten miał wydać decyzję 27 grudnia, przełożył ją jednak na 10 stycznia. Wczoraj rozprawa została ponownie odroczona - do 14 lutego.
Belgowie stracili cierpliwość
Przeciąganie się postępowania układowego zabrzańskiego holdingu budowlanego ma związek z zarzutami do układu, które zgłosił belgijski Vlassenroot. To największy zabezpieczony wierzyciel Mostostalu (dług przekracza 28 mln zł). Zarzuty zgłosiła też firma Sovereign Capital, która jest doradcą belgijskiej spółki.
Vlassenroot wcześniej proponował Mostostalowi zamianę wierzytelności na większościowy pakiet ZPK - zyskownej spółki z grupy zabrzańskiego holdingu. Do ugody jednak nie doszło, a Vlassenroot zarzucił Mostostalowi celowe odwlekanie podpisania porozumienia. Twierdzi, że w wyniku braku ugody układ jest niewykonalny. Chce likwidacji holdingu.
Czy rzeczywiście brak porozumienia z Vlassenrootem oznacza niewykonalność układu? Obejmie on - jeśli dojdzie do skutku - wierzytelności na łączną kwotę ponad 115 mln zł. Z tego gotówką mają być spłaceni tylko drobni wierzyciele, czyli tacy, którym Mostostal jest winien nie więcej niż 13,5 tys. zł. Łącznie chodzi o 1,25 mln zł. Pozostałe długi zostaną zredukowane o 40% i skonwertowane na akcje spółki.