Reklama

Hossa rozgrzewa inwestorów

Świetna koniunktura na giełdzie wywołuje coraz większe zainteresowanie: rośnie liczba rachunków inwestycyjnych w domach maklerskich i aktywność inwestorów. Maklerzy twierdzą więc, że za zwyżką indeksów GPW stoi - wbrew obiegowym opiniom - nie tylko kapitał zagraniczny.

Publikacja: 12.01.2006 06:21

Od początku listopada główny giełdowy wskaźnik, WIG20, wzrósł prawie o 22%. Wczoraj poszedł w górę o 1,9%, do 2850,35 pkt. Był bardzo blisko pobicia kolejnego rekordu. Ostatecznie zabrakło niecałych 4 punktów. Mimo że akcje stają się coraz droższe, nie brakuje kupców. Wiele biur maklerskich wskazuje przyczynę - napływ kapitału zagranicznego. Wszystko wskazuje jednak na to, że krajowi inwestorzy obojętnie się temu nie przyglądają.

Gra się rozkręca

- W porównaniu z październikiem i listopadem widać zdecydowany wzrost aktywności klientów indywidualnych. Mają duży udział w obrotach naszego biura - przyznaje Ryszard Czerwiński, wiceprezes Domu Maklerskiego BZ WBK. - Obroty cały czas dynamicznie się zwiększają - potwierdza Jan Kuźma, prezes Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP. W BM BPH (które na koniec października prowadziło największą liczbę rachunków - ponad 184 tys.) liczba zleceń jest wyższa niż na początku listopada o ponad 18%.

Niektórzy brokerzy wskazują też na wyraźny wzrost liczby rachunków inwestycyjnych. Jak poinformował nas R. Czerwiński, w Domu Maklerskim BZ WBK zwiększyła się ona z 72 tys. na koniec października do 76,7 tys. obecnie. - Od początku stycznia codziennie otrzymujemy po kilkadziesiąt podań. W zdecydowanej większości przypadków chodzi o otwarcie rachunku internetowego. Klienci zazwyczaj otwierają od razu dwa - akcyjny i instrumentów pochodnych - twierdzi Michał Wojciechowski, odpowiadający za internetowe konta maklerskie w DM BOŚ. W Bankowym Domu Maklerskim PKO BP od początku listopada otwarto prawie 900 rachunków. To oznacza 12-proc. wzrost.

Powrót inwestorów

Reklama
Reklama

Wzrost liczby rachunków ma dwie przyczyny: pojawienie się nowych graczy, którzy do tej pory stronili od giełdy, i powrót tych, którzy jakiś czas temu dali sobie z nią spokój. To tłumaczy także, dlaczego ożywają tzw. martwe konta, a ich liczba systematycznie spada. - Liczba aktywnych rachunków, czyli takich, na których przeprowadzono co najmniej jedną operację w miesiącu, gwałtownie rośnie. W trzecim kwartale było to ok. 1,5-1,6 tys., teraz jest to ok. 2 tys. - twierdzi M. Wojciechowski z DM BOŚ.

Nie wszędzie jednak jest tak samo. W Biurze Maklerskim BPH od początku listopada zamknięto więcej rachunków, niż otwarto (1588 wobec 1253).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama