Działalność transgraniczna polega na oferowaniu usług bankowych np. w Polsce bezpośrednio z kraju siedziby zagranicznego banku. Z informacji po wczorajszym posiedzeniu Komisji Nadzoru Bankowego wynika, że zawiadomienie dotyczące takiej działalności w Polsce złożył Landsbanki Íslands, który kontroluje ponad 30% rynku bankowego Islandii. Co ciekawe, bardzo prawdopodobne, że bank będzie udzielać polskim klientom kredytów denominowanych w złotych. Pod koniec ubiegłego roku emitował złotowe papiery dłużne o wartości kilkudziesięciu milionów złotych.
Zamiar obsługiwania klientów w naszym kraju bezpośrednio z siedziby zgłosił również CommBank Europe z siedzibą na Malcie. Jest to spółka zależna Commonwealth Bank of Australia - jednego z największych banków Australii. Zawiadomienia o prowadzeniu w Polsce działalności transgranicznej złożyły także francuski Calyon Financial SNC oraz holenderski ING Bank. W sumie, od 1 maja 2004 r. (czyli od wejścia Polski do Unii Europejskiej) do 29 grudnia ub.r. KNB otrzymała 103 takie zawiadomienia.
Banki z państw Unii Europejskiej mogą prowadzić u nas działalność bez otwierania w naszym kraju placówek. Mają też możliwość uruchamiania oddziałów. Na to drugie zdecydował się ostatnio portugalski Banco Mais. Specjalizujący się w kredytach samochodowych bank z Portugalii ma już od kilku lat filię na Węgrzech. Na początku obecnej dekady zastanawiał się już nad wejściem na polski rynek.
Na wczorajszym spotkaniu KNB zgodziła się na przejęcie przedsiębiorstwa bankowego BNP Paribas Bank Polska przez francuski BNP Paribas, co otwiera drogę do przekształcenia filii francuskiego banku w jego oddział.
Zgodnie z zapowiedziami (m.in. prezesa NBP Leszka Balcerowicza), na wczorajszym posiedzeniu KNB nie zajmowała się sprawą fuzji Pekao i BPH. W posiedzeniu nie uczestniczył przedstawiciel prezydenta. Formalnie jego reprezentantem jest wciąż Ryszard Ławniczak, który był jednak doradcą Aleksandra Kwaśniewskiego. Lech Kaczyński nie wyznaczył dotąd następcy Ławniczaka.