W komunikacie po posiedzeniu rady EBC zabrakło stwierdzenia, że bank jest "czujny" wobec zmian cen. Przez ostatni rok było ono wskazówką dla rynku, że bank monitoruje inflację i jest gotów podnosić koszty kredytu. To m.in. dlatego osłabło wczoraj euro (do 1,2035 USD, 1,2128 w środę) i spadła rentowność europejskich obligacji.
EBC podniósł w grudniu główną stopę procentową do 2,25%, zmieniając ją po raz pierwszy od półtora roku. - Wszystkie informacje od początku grudnia potwierdzają nasze założenie, że będziemy stopniowo osiągać tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro zbliżone do potencjalnego - powiedział szef banku centralnego Jean-Claude Trichet.
Według ekonomistów, stopy w strefie euro wzrosną w tym roku co najmniej dwukrotnie o ćwierć punktu procentowego. Pierwszej podwyżki należy spodziewać się już w lutym lub marcu. Po wczorajszym, mało "jastrzębim" tonie wypowiedzi Tricheta, eksperci bardziej jednak skłaniają się ku podwyżce w marcu.
Na dotychczasowym poziomie - tyle że piąty raz z rzędu - pozostawił też wczoraj stopy procentowe Bank Anglii. Główna stopa wynosi na Wyspach 4,5%.
Bloomberg