Minister finansów Zyta Gilowska powiedziała w poniedziałek, że jej udział w ewentualnym koalicyjnym rządzie Samoobrony oraz Prawa i Sprawiedliwość (PiS) stawiałby ją w trudnej sytuacji.
Negocjacje o koalicji są istotne z punktu widzenia uchwalenia budżetu na 2006 rok. Rządzące PiS zapowiedziało, że jeżeli do ostatecznego głosowania w Sejmie nie powstanie większościowa koalicja, to najlepszym rozwiązaniem będą wcześniejsze wybory. Analitycy i dealerzy zwracają jednak uwagę, że pomimo coraz większego zamieszania na scenie politycznej złoty wciąż pozostaje stosunkowo mocny. Polska waluta korzysta bowiem z wciąż dużego apetytu światowych inwestorów na wysokorentowne aktywa w sytuacji, gdy dolar traci w oczekiwania na bliski koniec cyklu podwyżek stóp procentowych w USA. "Atmosfera wokół rynków wschodzących jest bardzo dobra i na razie inwestorzy nie czują się zaniepokojeni sytuacją polityczną (w Polsce). W sumie jest ona wciąż relatywnie stabilna, a bilans napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych dodatni, co stanowi wsparcie dla kursu waluty" - powiedział strateg z CSFB, Koon Chow.
Dlatego w tym tygodniu kurs złotego powinien nadal poruszać się w ograniczonym przedziale wahań, choć w dłużej perspektywie doniesienia ze sceny politycznej mogą mu zaszkodzić.
"Każdy dzień może przynieść jakieś nowe rozstrzygnięcia. Jednak moim zdaniem, najkorzystniejsza z punktu widzenia rynku koalicja PiS z Platformą Obywatelską jest mało prawdopodobna, dlatego złoty powinien się osłabić" - powiedział dealer SG, Banku Andrzej Widziewicz. Jego zdaniem, mocne poziomy wsparcia dla złotego znajdują się na 3,8250 i 3,83, a ich sforsowanie mogłoby świadczyć o tym, że ocena polskiego rynku zaczyna się pogarszać. Na rynku obligacji doszło do niewielkiego spadku cen, ponieważ resort finansów zapowiedział, że na środowej aukcji wystawi pięcioletnie obligacje o wartości 3 miliardów złotych, a więc w maksymalnej kwocie z wyznaczonych wcześniej widełek.
Jednak najistotniejsze znaczenie będzie mieć publikacja o godzinie 16.00 danych na temat dynamiki cen i płac. Analitycy ankietowani przez Reutera przewidują, że w grudniu roczna inflacja spadła do 0,8 procent, a tempo wzrostu płac spowolniło do 3,5 procent. Większość analityków liczy, że słabnąca kolejny miesiąc z rzędu dynamika wzrostu cen przekona pod koniec tego miesiąca Radę Polityki Pieniężnej (RPP) do obniżenia stóp o ćwierć punktu procentowego. Gdyby jednak grudniowa inflacja okazała się wyższa od oczekiwań, rentowności mogą wzrosnąć, powiedzieli dealerzy.