Po poniedziałkowym silnym wzroście wczorajsza sesja upłynęła już w spokojniejszej atmosferze. Inwestorzy zastanawiali się, który z czynników będzie miał istotniejsze znaczenie - czy silny poniedziałkowy atak popytu, czy też wyraźne osłabienie na rynkach głównych. Publikowane w trakcie sesji dane z USA nie dały jednoznacznego wskazania i ostatecznie indeks WIG20, przy zmiennym zachowaniu głównych spółek i relatywnie niskich obrotach, zakończył dzień niewielkim spadkiem.
Technicznie obraz rynku prezentuje się dosyć dobrze. Średnioterminowy trend wzrostowy na razie został utrzymany i w obecnych okolicznościach nie widać zdecydowanych sygnałów złamania tej tendencji. Po poniedziałkowej sesji jako wyraźne wsparcie rysuje się poziom wyznaczony przez średnią kroczącą z 15 sesji - aktualnie jest to wysokość około 2780 pkt. Dopiero przełamanie tej bariery stanowiłoby pierwszy poważniejszy sygnał informujący o możliwości rozpoczęcia korekty. Istotny poziom oporu to okolice 2920 pkt, czyli mniej więcej poziom ostatniego historycznego maksimum.
Większość wskaźników technicznych informuje jednak o bardzo silnym wykupieniu rynku - zarówno w krótkim, jak i średnim terminie. Rodzi to naturalne ryzyko wystąpienia silniejszej korekty spadkowej. Dopóki jednak nie pojawią się klarowne sygnały zapowiadające spadki nie warto ryzykować grając przeciw głównemu trendowi. Rynkami, poza fundamentami, rządzą również emocje, które sprawiają, że w okresach hossy akcje są skrajnie przewartościowane, a w okresach bessy - niedowartościowane. Przy obecnych nastrojach rynkowych gra pod prąd jest bardzo ryzykowna.
Najbliższe sesje najprawdopodobniej upłyną pod znakiem stabilizacji w obszarze 2780-2900 pkt. Silne oznaki wykupienia rynku w połączeniu z narastającym ryzykiem politycznym oraz osłabieniem na rynkach zagranicznych będą raczej studzić zapały kupujących. Z drugiej strony, utrzymujący się sentyment do rynków wschodzących (a tym samym ciągły napływ kapitału) sprawia, że kontynuacja hossy jest równie prawdopodobna. Wybicie poza wspomniany obszar określi przyszły ruch głównego indeksu.