"W najbliższych tygodniach wszystko wskazuje na to, że trzeba się - moim zdaniem - udać do Trybunału Konstytucyjnego i rozstrzygnąć jedną podstawową rzecz, tzn. czy termin na rozwiązanie parlamentu to jest termin: koniec stycznia - jak sugeruje nam ostatnio pan prezydent, czy też termin jest tak jak poprzednio myślano, czyli 19 lutego. Bez tego rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny nic się nie może w tej chwili stać" - powiedział Śpiewak w środowym wywiadzie w radiu RMF FM.
Prezydent Lech Kaczyński nie wyklucza rozwiązania parlamentu już na początku lutego, uznając, że termin na przesłanie mu ustawy budżetowej na 2006 rok mija 30 stycznia, a nie - jak zakładały dotychczas dominujące interpretacje - 19 lutego. Tym niemniej zgodził się, na prośbę Platformy Obywatelskiej (PO) pomóc w rozmowach mających na celu stworzenie koalicji rządowej jeszcze w tej kadencji Sejmu.
Wśród konstytucjonalistów nie ma zgody, co do tego, od kiedy należy liczyć czteromiesięczny termin na uchwalenie budżetu: od 30 września, kiedy złożono pierwszy projekt budżetu w Sejmie, czy od 19 października, kiedy rozpoczęła się obecna kadencja parlamentu. W pierwszym przypadku rozwiązanie Sejmu jest możliwe, niezależnie od wyniku głosowania nad ustawą w izbie niższej 24 stycznia.
Śpiewak przyznał jednak, że jednocześnie PO będzie przygotowywała się do wcześniejszych wyborów.
"Musi się przygotować. Nie mamy innego wyjścia" - powiedział poseł. (ISB)