Stabilizacja na scenie politycznej przełożyła się również na stabilizację na rynku walutowym. Piątkowa sesja upłynęła w bardzo spokojnej atmosferze. Kurs EUR/PLN pozostaje w krótkoterminowej konsolidacji. Jej górną granicą jest poziom 3,8600, podczas gdy dolną 3,8350. Widmo wyborów oddala się, co powinno być czynnikiem sprzyjającym złotemu. Nie jestem jednak pewien, czy to oznacza automatyczny powrót naszej waluty do trendu wzrostowego. Dopóki kurs EUR/PLN znajduje się powyżej poziomu 3,8250 wciąż obstawiałbym kolejną próbę przełamania oporu na 3,8600. Szczególnie, że ostatnia korekta na globalnych rynkach akcji powinna zwiększyć awersję do ryzyka na rynkach wschodzących.

Kurs EUR/USD również przebywa w kanale horyzontalnym. Wyznaczają go poziomy 1,2060 i 1,2150. Jednak przeciwnie do złotego, tam stabilizacja trwa już zbyt długo. To tworzy potencjał do dynamicznego ruchu. W przypadku wybicia kierunek wcale nie jest taki oczywisty. Wciąż wydaje mi się, że w perspektywie kilku tygodni kurs EUR/USD powinien testować linię trendu, która w tym momencie znajduje się na poziomie 1,2350.