Zysk NBP wyniósł w 2005 1,2 mld zł (to wciąż wstępne dane), choć według planu finansowego miał kształtować się na poziomie ok. 500 mln zł. Lepszy wynik oznacza większe wpływy do budżetu. Tegoroczna wpłata z zysku banku centralnego będzie o ponad 700 mln zł wyższa od kwoty ujętej w pierwotnym projekcie budżetu. Dodatkowe środki posłużą sfinansowaniu wyższych wydatków budżetu - to NBP zapłaci m.in. za "becikowe".
Grudniowy skok wyniku
Jakie były źródła wyższego wyniku banku centralnego i czy informacja o większym zysku nie mogła pojawić się wcześniej niż dopiero w pierwszych dniach stycznia? Według Grażyny Gielecińskiej, dyrektor Departamentu Operacyjno-Rachunkowego NBP, najważniejszym czynnikiem, który miał wpływ na wzrost wyniku finansowego NBP, były zrealizowane różnice kursowe. Przyczyniły się one do wzrostu wyniku banku centralnego o około 840 mln zł. Zrealizowane dodatnie różnice kursowe powstają między innymi wówczas, gdy zmniejsza się ilość waluty obcej (np. w związku ze sprzedażą) i następuje to po kursie wyższym niż średni koszt, po jakim waluty pozyskiwano w przeszłości (tzw. średni koszt zasobu waluty). Różnice te nie są uwzględniane w planie finansowym. Wynika to z faktu, że w planie finansowym kursów walut się nie planuje - bank wykorzystuje po prostu kursy bieżące.
Według Grażyny Gielecińskiej, wpływ na tę pozycję miały również inne niż w przypadku rezerw dewizowych zasady wyceny aktywów i zobowiązań NBP niezwiązanych z zarządzaniem rezerwami dewizowymi. W tym wypadku zarówno zrealizowane, jak i niezrealizowane różnice kursowe zaliczane były do wyniku finansowego. Rozwiązanie takie, ze względów informatyczno-technicznych (chodzi o wdrożenie nowego systemu księgowego), było stosowane do końca 2005 r. W konsekwencji znaczna część różnic kursowych pojawiła się w przychodach banku w ostatnich miesiącach 2005 r., co w głównej mierze było rezultatem poziomu kursów walut.
Gdyby nie rachunek,