W opinii ministra pracy i polityki społecznej Krzysztofa Michałkiewicza, raport KE na ten temat prawdopodobnie ukaże się w lutym. - Otwarcie rynków przez Anglię, Irlandię i Szwecję nie spowodowało perturbacji w ich funkcjonowaniu. Wręcz odwrotnie: wpłynęło pozytywnie na sytuację ekonomiczną tych krajów, a także pozwoliło osobom, które wcześniej pracowały w szarej strefie, zalegalizować zatrudnienie i korzystać z pełni praw i obowiązków z tego wynikających - powiedział minister. Podkreślił, że obawy niektórych państw, iż Polacy będą uprawiać "turystykę socjalną" oraz masowo ubiegać się o świadczenia z systemów opieki społecznej okazały się nieuzasadnione.

Wiceminister Kazimierz Kuberski zapowiedział, że pod koniec stycznia przedstawiciele MPiPS wezmą udział w spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej. - Chcemy, żeby na tym spotkaniu została podpisana wspólna deklaracja, będąca apelem do krajów "starej" Unii o zniesienie barier w swobodnym przepływie pracowników - powiedział. Dodał, że Polska chce też liberalizować dostęp do swojego rynku pracy, choć jeszcze żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

Z danych resortu pracy wynika, że pomimo otwarcia rynków pracy w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwecji, Polacy do pracy jeżdżą głównie do Niemiec. W 2004 r. udzielono Polakom ponad 410 tys. pozwoleń na pracę, a w pierwszej połowie 2005 roku - ponad 270 tys.

PAP