Reklama

Pustka po Cronie

Komisja Papierów Wartościowych i Giełd zastanawia się, jak rozliczać inwestorów z deklaracji składanych przez nich przy okazji obejmowania dużych pakietów akcji. Teraz komisja nie dysponuje żadnymi sankcjami wobec graczy, którzy wprowadzają rynek w błąd.

Publikacja: 25.01.2006 06:11

Zgodnie z art. 69 ustawy o ofercie publicznej inwestor, który przekroczy próg 10% głosów na WZA spółki, musi poinformować, czy będzie przez najbliższy rok zwiększał zaangażowanie oraz musi ujawnić cel takiego działania.

Deklaracje bez pokrycia

Inwestorzy różnie wywiązują się z obowiązków. Najczęściej używają ogólnej formuły, że nie wykluczają zwiększenia posiadanego pakietu w razie pojawienia się nowych okoliczności. Dla sporej części graczy giełdowych (zwłaszcza drobnych) jest to sygnał, że inwestor będzie dalej gromadził akcje. Efekt? Popyt rośnie, a kurs firmy idzie w górę.

Coraz częściej zdarza się jednak, że są to deklaracje bez pokrycia. Najświeższy przypadek dotyczy spółki Cron, która przekraczając w maju ub.r. próg 10% głosów na WZA Simple zapowiedziała, że "rozpatruje możliwość nawiązania bliższej współpracy z Simple i od tej współpracy uzależnia zamiar co do ewentualnego zwiększenia udziału". Cron przez kilka miesięcy sumiennie dotrzymywał słowa i skupował akcje. Zgromadził pakiet dający ponad 30% głosów. Między 18 a 20 stycznia Cron sprzedał papiery giełdowej firmy za 8,5 mln zł. W kilka miesięcy zarobił około 200%.

KPWiG widzi problem

Reklama
Reklama

Kwestia dość swobodnego traktowania obietnic składanych rynkowi przez dużych akcjonariuszy nie uszła uwagi Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. - Podobne wypowiedzi mogą być w skrajnych wypadkach uznane za manipulację. Chodzi przecież o wprowadzanie inwestorów w błąd przy pomocy nieprawdziwych informacji - stwierdził Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG. Dlatego Komisja zajmie się tym problemem. - Przy najbliższej nowelizacji ustaw regulujących rynek kapitałowy zaproponujemy zmianę przepisów dotyczących tej kwestii - powiedział rzecznik. - Być może przy okazji implementacji unijnej dyrektywy transparency warto rozważyć wprowadzenie sankcji dla nierzetelnych akcjonariuszy za niedotrzymanie wcześniejszych zobowiązań. Dyrektywa transparency ("o przejrzystości emitentów") zostanie włączona do polskiego prawa od stycznia 2007 r. Problem jest tym bardziej palący, że obecne regulacje nie dają KPWiG żadnych możliwości nałożenia kary na inwestorów, których deklaracje okazały się pustymi obietnicami.

Simple zostało na lodzie

Nie tylko drobni inwestorzy dają się nabrać na szumne zapowiedzi akcjonariuszy. Ofiarami są również same spółki. Janusz Bąk, prezes Simple, nie ukrywa, że wolałby, żeby Cron był nadal strategicznym inwestorem w kierowanej przez niego firmie. Tym bardziej że pozostająca w nie najlepszej kondycji finansowej spółka potrzebuje kapitału. Przygotowywała się do nowej emisji skierowanej do dotychczasowych udziałowców.

W Cronie pokusa zrealizowania szybkiego i łatwego zarobku okazała się jednak silniejsza niż długoterminowy (ale potencjalnie większy) zysk z pozostania inwestorem strategicznym w giełdowej spółce. Elżbieta Zybert, prezes Crona, kierująca również radą nadzorczą Simple, pytana o powody zamknięcia inwestycji odpowiedziała, że taka decyzja była bardziej opłacalna dla firmy, w której pracuje.

Cron musi się jednak liczyć z tym, że będzie musiał wytłumaczyć się z wyjątkowo sprzyjających okoliczności, w jakich sprzedał papiery. Jeszcze 11 stycznia kurs Simple wynosił 6,55 zł. Przez cztery kolejne sesje skoczył do 21 zł (o ponad 220%). Elżbieta Zybert, pytana wówczas przez PARKIET o przyczyny hossy, zarzekała się, że nie zna jej przyczyn. Dzień później, od 18 stycznia, Cron zaczął pozbywać się walorów Simple. Zajęło mu to trzy dni. Kurs spadł do 10,5 zł. - Komisja sprawdza, kto stoi za wzmożonym popytem, który wywindował kurs Simple do rekordowego poziomu - stwierdził Łukasz Dajnowicz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama