Uczestnicy rynków nowojorskich oceniali we wtorek optymistycznie wyniki amerykańskich spółek, uzyskane w IV kwartale. Wprawdzie w ostatnio rozczarowały mniejsze od prognoz zyski Intela czy Citigroup, ale 61% firm objętych indeksem S&P 500, które opublikowały już rezultaty, zarobiło w tym okresie więcej niż przewidywano. Ponieważ dobre wyniki wkalkulowano już na ogół w ceny akcji, więc nawet nieznacznie mniejszy zysk może być pretekstem do spadku notowań. Wczoraj większość spółek nie dała jednak powodu do wyprzedaży swych walorów, a dodatkowym bodźcem do wzrostu notowań był spadek cen ropy naftowej.

O lepszych niż oczekiwano wynikach w IV kwartale poinformowali jeden z czołowych producentów drukarek Lexmark oraz dostawca silników lotniczych United Technologies, a o zgodnych z prognozami - największy na świecie wytwórca komputerów i oprogramowania do składowania danych - EMC. Ich akcje zdrożały, podobnie jak papiery McDonald?s, a także koncernu handlowego Wal-Mart Stores i Coca-

-Coli. Rekomendacje dla dwóch ostatnich podniosły Goldman Sachs oraz Merrill Lynch, odpowiednio z neutralnej do "powyżej rynku" i z neutralnej do "kupuj". Rozczarowały natomiast zyski producenta sprzętu medycznego Johnson & Johnson i giganta branży chemicznej DuPont. Dow Jones wzrósł do godz. 22.00 naszego czasu o 0,21%, a Nasdaq o 0,74%.

Na giełdach europejskich spadły notowania brytyjskich banków w związku z negatywną oceną przez Goldman Sachs akcji HSBC Holdings. Opinia ta spowodowała przecenę walorów Barclays i Lloyds TSB Group. Pozbywano się też papierów firm telekomunikacyjnych ze względu na pesymistyczną prognozę tegorocznej sprzedaży Vodafone Group.

Natomiast powodzeniem cieszyły się akcje koncernów hutniczych Arcelor, przejmującego kanadyjską firmę Dofasco, i ThyssenKrupp, który wycofał ofertę. Zdrożały też walory producenta samochodów DailmlerChrysler. Bezpośrednią przyczyną była zapowiedź poważnej redukcji kadry kierowniczej oraz związanych z nią oszczędności. FT-SE 100 spadł o 0,48%, CAC-40 stracił 0,08%, a DAX 0,27%.