O 3 do 6 punktów bazowych obniżyła się wczoraj rentowność polskich obligacji skarbowych. Wpłynęły na to słabsze od oczekiwań dane o grudniowej sprzedaży detalicznej, które wzmocniły w inwestorach przekonanie, że na najbliższym posiedzeniu RPP ponownie obniży stopy procentowe. Jeszcze niedawno taki scenariusz wydawał się bardzo mało prawdopodobny. Otwarte pozostaje pytanie, jak obniżka zostanie przyjęta przez rynek. Ogólnoświatowe tendencje sugerują, że będzie to już ostatnie tego typu działanie w tym cyklu. Wobec oczekiwanego w tym roku przyspieszenia tempa wzrostu PKB trudno wyobrazić sobie, żeby jeszcze niższa miała być inflacja. Te najlepsze dla rynku obligacji informacje wydaje się już zatem być znane i trudno, żeby w istotny sposób wpływały na ceny.
Warto także zwrócić uwagę, że od szczytu z początku listopada dochodowość obniżyła się już o 66-87 pb. To już jest dystans, po pokonaniu którego można oczekiwać korekty na rynku. Jednak czy może ona przybrać większe rozmiary, skoro realna rentowność 10-letnich obligacji krajowych przekracza 4% i należy do najwyższych w Europie?