- Rynek jest już stosunkowo nasycony, działa na nim duża liczba podmiotów. Z tego względu nie oczekuję tak szybkiego rozwoju rynku, jak w pierwszych latach jego istnienia w Polsce - uważa Jakub Zabłocki, prezes X-Trade Brokers, jednej z firm oferujących internetową platformę handlu na światowym rynku walutowym. Okres pierwszego zafascynowania inwestorów foreksem przypadł na słabą koniunkturę na GPW. Po wielkiej bessie w latach 2000-2002 kursy akcji dotknęły dna, ale na hossę trzeba było poczekać aż do połowy 2003 r. W międzyczasie indeksy akcji podlegały wahaniom w dół i w górę, a inwestorzy mieli spore problemy, by zarobić w tej sytuacji pieniądze na giełdzie. Tymczasem forex zachęcał graczy możliwością spekulacji na różnych instrumentach jednocześnie oraz dużą dźwignią finansową.
Rynek małych graczy
Od połowy 2003 r. sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Ubiegły rok był kolejnym już rokiem silnej hossy na rynku akcji. WIG20 urósł o ponad 35%. Czy w tej sytuacji forex nie przestał być już tak atrakcyjny dla inwestorów? - Hossa na rynku akcji faktycznie w pewnym stopniu zmniejsza zainteresowanie foreksem. Inwestorów przyciągają wysokie stopy zwrotu z akcji. Zależność ta działa też jednak w drugą stronę - w razie bessy ponownie może wzrosnąć zainteresowanie foreksem - sądzi J. Zabłocki. Podobnie uważa Marek Nienałtowski, ekonomista TMS Brokers, który wskazuje, że w okresie wielkiej bessy na światowych rynkach akcji w latach 2000-2002 znacznie wzrosły obroty na foreksie. Problemem w obiektywnej ocenie rozwoju rynku jest brak zbiorczych statystyk na temat liczby klientów, wielkości zainwestowanych kapitałów czy też udziału poszczególnych platform w rynku.
Jak wynika z wypowiedzi brokerów, zdecydowaną większość ich klientów stanowią inwestorzy indywidualni. W Forex-Desk (broker wprowadzający amerykańskiego CMS) stanowią oni aż 98% wszystkich klientów, w TMS ok. 90%. Wśród nich przeważają gracze krótkoterminowi - spekulujący w perspektywie najwyżej kilku tygodni. - Większość początkujących inwestorów gra w krótkim horyzoncie czasowym (kilka-kilkanaście pozycji dziennie). Takich inwestorów jest przynajmniej 50%. Najskuteczniejsi gracze zajmują pozycje na okres od kilku do kilkudziesięciu godzin - informuje Sylwester Majewski z Forex-desk. Długoterminowe strategie na foreksie nastawione na wielomiesięczne trendy to raczej rzadkość.
Pod lupą KPWiG