Reklama

Polska idzie tą samą drogą, co Europa, tylko ma kilka lat opóźnienia

Publikacja: 30.01.2006 08:20

Dariusz Mazur, prezes Atlanty Poland

Rok 2005 oznaczał dla Atlanty przygotowanie do budowy grupy kapitałowej. Miniony rok to również okres inwestycji, w którym zakończyliśmy etap rozbudowy linii produkcyjnych, podwajając nasze moce wytwórcze. W styczniu 2005 r. spółka zadebiutowała na GPW, co otworzyło nam drogę do pozyskania kapitału na realizację strategii rozszerzenia bazy klientów przez budowę grupy kapitałowej, działającej na rynku hurtowym, jak i detalicznym. Rok 2006 to czas połączenia liderów w branży bakalii - Atlanty Poland i Bakal Center. W połowie listopada 2005 r. podpisaliśmy warunkową umowę kupna 100% proc. udziałów Bakal Center. Obecnie Atlanta ma pierwsze miejsce na rynku hurtowym, natomiast Bakal drugą pozycję na detalicznym rynku bakalii.

Eksport jest bardzo rentowną działalnością na rynku bakalii i orzechów. W ciągu trzech lat wzrósł z 2% do 12% sprzedaży spółki. Obecnie Atlanta dużo eksportuje do Czech, Rumunii, Słowacji, na Litwę, Łotwę. Jednocześnie trwają rozmowy z partnerami z Europy Zachodniej - m.in. z Niemiec i Francji. W 2006 r. eksport powinien zwiększyć się do 15-17% sprzedaży. Sądzę, że w tym roku powinny zmienić się regulacje prawne, co pozwoli nam na rozwinięcie eksportu na Ukrainę na większą skalę.

Perspektywy rynku oceniamy jako bardzo dobre. Interesuje nas biożywność. Docelowo zamierzamy stworzyć grupę kapitałową, opartą na przetworzonej zdrowej żywności. Nie wykluczamy współpracy z plantatorami ekologicznymi - aby kontrolować cykl od początku, od momentu uprawy, przez cały proces przetwarzania.

Arkadiusz Mikłasz, prezes Bakal Center

Reklama
Reklama

Oceniam pozytywnie rok 2005. To dobrze, że rynek się konsoliduje. Ze strony Atlanty liczę na efekt synergii i wsparcie surowcowe. Chcemy zbudować silny podmiot, działający na krajowym i zagranicznym rynku bakalii. Bez wątpienia rok 2006 będzie lepszy od 2005 roku. Wzrost gospodarczy zaczyna przekładać się na wzrost konsumpcji, rośnie też popyt na bakalie. Bakal Center sprzedaje głównie orzechy, rodzynki, wiórki kokosowe, suszone śliwki i morele, ziarna i pestki. Obecnie sprowadzamy coraz więcej droższych produktów: orzechy nerkowca, paranuss i pistacje. Wkrótce w sklepach pojawią się najdroższe z orzechów: australijskie orzeszki makadamia. Polski rynek cały czas się zmienia. Zwiększa się wartość sprzedaży, a klienci coraz chętniej - oprócz podstawowych - kupują produkty delikatesowe. Na początku lat 90. Polacy kupowali głównie orzeszki arachidowe, teraz szukają produktów smaczniejszych, bardziej szlachetnych, chociaż droższych.

Idziemy tą samą drogą, co Europa Zachodnia, tylko z kilkuletnim opóźnieniem. Tam konsumenci szukają biobakalii - u nas popyt pojawi się za dwa, trzy lata.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama