Tak olbrzymi popyt na metale szlachetne spowodowany jest kilkoma czynnikami. Pierwszy z nich, i najbardziej teraz widoczny, to wzrost napięcia na arenie międzynarodowej, zwłaszcza wokół Iranu i na Bliskim Wschodzie. Jeśli ONZ nałoży na Iran sankcje za kontynuowanie programu nuklearnego, to Teheran wstrzyma dostawy ropy, a jest jej czwartym eksporterem na świecie. Zwycięstwo Hamasu w palestyńskich wyborach grozi ponownym zaostrzeniem konfliktu z Izraelem, co też może skutkować zakłóceniami na światowym rynku ropy. Jej cena i tak od połowy listopada wzrosła już o 23%.
Droga ropa oznacza wzrost inflacji i przed nią fundusze hedgingowe szukają schronienia w inwestycjach w metale szlachetne. Lokaty te są też tradycyjnie uważane za bezpieczne na wypadek wzrostu międzynarodowego napięcia.
Analitycy spodziewają się, że w najbliższych tygodniach ceny złota i srebra mogą przekroczyć kolejne ważne bariery - odpowiednio 600 USD i 10 USD za uncję. Uncja platyny zaś już niedługo może kosztować 1100 USD. Dla porównania, wczoraj na londyńskiej giełdzie za złoto z natychmiastową dostawą płacono po 571,64 USD za uncję, srebro kosztowało 9,92 USD, a platyna 1079 USD. Platyna drożeje również dlatego, że od siedmiu lat popyt na ten metal jest większy niż jego produkcja.
Do zmiany składu portfeli zarządzających funduszami zachęcają też wyniki ubiegłego roku. Złoto zdrożało w tym okresie o 18%, srebro o 30%, a platyna o 13%. Od początku stycznia ceny tych metali zwyżkowały odpowiednio o 10%, 13% i 11%. Indeks Standard & Poor?s 500 w ub.r. wzrósł o 3%, a w tym o 2,6%.
Uczestnicy rynku metali szlachetnych z uwagą obserwują też wszelkie zmiany kursu dolara wobec euro i jena. Im dolar jest słabszy, tym metale te stają się tańsze dla inwestorów dysponujących innymi walutami. Ostatnio dolar słabnie, bo wprawdzie wszyscy oczekiwali kolejnego podniesienia przez Fed stóp procentowych na wczorajszym posiedzeniu, ale też spodziewano się, że bank centralny gorzej niż ostatnio oceni perspektywy amerykańskiej gospodarki. Obniżenie prognoz jej rozwoju niewątpliwie osłabi dolara i w rezultacie zdrożeją metale szlachetne, zwłaszcza złoto. W najnowszej ankiecie agencji Bloomberga 19 z 38 analityków, traderów i inwestorów radzi kupować złoto w tym tygodniu.