Kierujący pracami resortu skarbu sekretarz stanu Paweł Szałamacha przedstawił wczoraj (na debacie zorganizowanej przez "Warsaw Business Journal") strategię prywatyzacyjną rządu. - Własność publiczna zostanie zachowana w sieciach przesyłowych i spółkach infrastrukturalnych, zarządzających portami, liniami kolejowymi - powiedział. Według niego, nie będzie też dalszej prywatyzacji PGNiG przed wydzieleniem ze spółki aktywów przesyłowych. Dopóki nie będzie wystarczająco silnego rodzimego kapitału, państwo nie podejmie ryzyka sprzedaży udziałów w PKN Orlen polskim firmom.
Giełdowe rodzynki
Obecny na spotkaniu doradca ekonomiczny premiera Marek Zuber zapewnił, że szef rządu (pełni obowiązki ministra skarbu) jest "gorącym orędownikiem" prywatyzacji, szczególnie przez giełdę. Wiceminister Szałamacha nie podał jednak zbyt wiele przykładów na potwierdzenie tej tezy. Według niego, w najbliższym czasie będą zapadać decyzje dotyczące zarządu Ruchu (największy krajowy dystrybutor prasy) i "najprawdopodobniej" wprowadzenia tej spółki na giełdę. Także Fabryka Sklejka-Pisz trafi "najprawdopodobniej" na warszawski parkiet. Zdaniem P. Szałamacha, sama GPW nie doczeka jednak w tym roku prywatyzacji (wcześniej rozważano także wariant IPO). - Decyzje dotyczące prywatyzacji GPW być może zapadną w 2007 roku - stwierdził wiceminister skarbu. Nie wyjaśnił przyczyn opóźnienia.
Z czego przychody?
Przedstawione plany stawiają pod znakiem zapytania realizację zaplanowanych w budżecie 5,5 mld zł przychodów z prywatyzacji. Na razie (stan na koniec stycznia) ministerstwu udało się uzyskać 136,4 mln zł. Po miesiącu wykonano więc niecałe 2,5% planu. P. Szałamacha zapowiedział wprawdzie prywatyzację zakładów Wielkiej Syntezy Chemicznej (za jej wstrzymaniem są posłowie), elektrociepłowni, firm z sektora drzewnego, ale według niego, prywatyzacja nastąpi w ciągu kilkunastu miesięcy. Pewne nadzieje można wiązać ze sprzedażą Zespołu Elektrowni Dolna Odra (1-1,5 mld zł przychodów). Wiceminister Szałamacha poinformował, że wkrótce rozpoczną się negocjacje pakietu socjalnego z hiszpańską Endesą (wcześniej związkowcy chcieli wstrzymania prywatyzacji ZEDO). Powiedział także, że rząd chce wprowadzić do polskiego prawa metodę licytacji, prowadzącą do uzyskania najwyższej ceny przy sprzedaży resztówek Skarbu Państwa (na koniec 2004 r. mniejszościowe pakiety - bez obciążeń - były warte 3,9 mld zł).