- Na pewno wcześniej nastąpi prywatyzacja podmiotu skupionego wokół Południowego Koncernu Energetycznego. O ile zostanie wybrana ścieżka prywatyzacji zakładająca ofertę giełdową, to nie nastąpi ona wcześniej niż w 2008 roku - powiedział wiceminister skarbu. - Na podmiot oparty na BOT-PSE patrzymy jak na strategiczny zasób państwa, na pewno pozostanie pod kontrolą MSP. Dla uzyskania wyceny giełdowej zapewne jakiś pakiet trafi na giełdę, ale jeszcze w dalszej kolejności niż w przypadku PKE - dodał.
Co z resztą?
Wiceminister poinformował, że nie jest jeszcze przesądzone, w jaki sposób będą prywatyzowane spółki, które nie wejdą w skład tych dwóch koncernów. - W odniesieniu do przedsiębiorstw, które nie wejdą w skład podmiotów konsolidowanych, decyzja jeszcze nie zapadła, czy będziemy sprzedawać pakiety, czy osobno spółki wytwarzające i spółki dystrybucyjne - powiedział P. Rozwadowski. - Osobiście jestem za tym, by sprzedaż odbywała się poprzez zaproszenie do rokowań lub aukcje. Nawet gdyby miało dojść do ofert giełdowych, wolałbym, żeby następowało to po transakcji z inwestorem strategicznym - dodał.
Enea nie trafi na giełdę
Wiceminister poinformował także, że dystrybutor energii Enea najprawdopodobniej nie trafi na giełdę, chociaż wcześniej były takie plany. - Jestem zwolennikiem inwestora strategicznego lub sprzedaży wiązanej, giełda plus inwestor strategiczny. Opowiadam się za tym, by inwestorom strategicznym sprzedawać pakiety maksymalnie duże, 85% - powiedział P. Rozwadowski. Jego zdaniem, prywatyzacja Enei to perspektywa tego bądź przyszłego roku.