Dyrektorzy EBI spotkali się w piątek z w Warszawie z przedstawicielami resortów finansów oraz transportu i budownictwa. Rozmawiali m.in. o planowanych inwestycjach rządu w infrastrukturę.
- Jesteśmy gotowi pożyczyć na budowę dróg w tym roku nawet 600-700 mln euro - deklaruje Heinz Olbers, naczelnik operacji kredytowych, odpowiedzialny za projekty w Polsce. Jego zdaniem, 150 mln euro może pójść na naprawy nawierzchni, kolejne 150 mln euro na przebudowę różnych odcinków drogowych. Bank zainteresowany jest także finansowaniem projektów autostrad. - Największą uwagę przywiązujemy do planów budowy odcinków A1 i A6 - przyznaje H. Olbers. W pierwszym przypadku chodzi o odcinek na południe od Katowic, w drugim - o autostradę w pobliżu Szczecina.
Piątkowa deklaracja EBI oznacza, że rządowi uda się w tym roku pożyczyć planowane 500 mln euro. Dla porównania, w ubiegłym roku kredyty EBI na drogownictwo sięgnęły 555 mln euro.
Bank zainteresowany jest także finansowaniem tzw. podmiotów specjalnego przeznaczenia - państwowych spółek, które według planów Ministerstwa Transportu i Budownictwa będą odpowiedzialne za budowę i zarządzanie konkretnymi odcinkami autostrad i dróg ekspresowych. - Czekamy jednak na więcej szczegółów tego pomysłu - zaznacza H. Olbers. Bank finansuje do 50% inwestycji, a więc i tak spółki będą musiały znaleźć dodatkowe źródło kapitału.
EBI analizuje również ewentualne pożyczki na zakup taboru dla Kolei Mazowieckich i PKP Intercity. Pierwsza z nich może być już zatwierdzona nawet w lutym-marcu. - To bardzo interesujące projekty - przyznaje Andreas Verykios, zastępca dyrektora generalnego banku ds. operacji pożyczkowych w Europie.