Hydrobudowa zamierza spieniężyć część swojego majątku. Na sprzedaż wystawiła m.in. nieruchomości w Katowicach (dawna siedziba spółki), Tychach i Bielsku-Białej. Chodzi o grunty i znajdujące się na nich budynki (w tym biurowce). - Jest to nieprodukcyjny majątek spółki. Został "uwolniony" po scaleniu jednostek terytorialnych Hydrobudowy z Górnego Śląska i umieszczeniu ich w siedzibie zarządu przy ul. Józefa Wolnego w Katowicach - tłumaczy Jarosław Dusiło, wiceprezes śląskiego przedsiębiorstwa. Jak informuje, Hydrobudowa zamierza ponadto sprzedać ośrodki wypoczynkowe w Szczyrku i Jastarni.
Lepiej później, ale drożej
J. Dusiło podkreśla, że firma nie musi pozbywać się aktywów za wszelką cenę. - Nie goni nas czas. Łącznie ze sprzedaży wszystkich tych nieruchomości chcemy pozyskać nawet 30 mln zł - informuje wiceprezes. Na największy zastrzyk Hydrobudowa może liczyć ze sprzedaży biurowca w Katowicach przy ulicy Francuskiej. - Na sąsiedniej działce powstaje siedziba Sądu Okręgowego. To z pewnością przełoży się na wzrost wartości nieruchomości w okolicy - wskazuje J. Dusiło. Jego zdaniem, budynek być może uda się sprzedać za około 10 mln zł.
Bilans wyczyszczony
Dzisiaj Hydrobudowa opublikuje wyniki za IV kwartał 2005 roku. Po trzech kwartałach ubiegłego roku spółka notowała blisko 12 mln zł straty netto. Z wcześniejszych zapowiedzi przedstawicieli firmy, jak i listu prezesa Hydrobudowy Józefa Tomolika (dostępnego już na stronie internetowej przedsiębiorstwa) wynika, że w IV kwartale znacznie się powiększyła. "Zarząd dokonał szczegółowej wyceny realizowanych kontraktów, co znalazło odzwierciedlenie w utworzonych rezerwach na koniec 2005 roku. Ponieważ jednym z warunków pozyskania PBG jako inwestora strategicznego było zapewnienie, że wynik finansowy Hydrobudowy Śląsk nie wpłynie negatywnie na skonsolidowany wynik całej grupy kapitałowej za rok 2006, wszelkie możliwe do poniesienia straty kolejnych lat zostały ujęte w wyniku finansowym Hydrobudowy za rok 2005" - czytamy w liście prezesa podsumowującym ubiegły rok.