W styczniu akcje węgierskiego koncernu paliwowego zyskały na budapeszteńskiej giełdzie 8% (na GPW 4%). Analitycy Andras Zekany i Anita Puluckai z ING Wholesale Banking w raporcie z 1 lutego oceniają, że to dla spółki niezły początek roku. Zaznaczają jednak, że walory MOL-a nadal zachowują się gorzej niż akcje większości branżowych firm z regionu (poza PKN Orlen). - Uważamy, że ta sytuacja nie ma uzasadnienia w czynnikach fundamentalnych - podkreślają. Dodają, że ich zdaniem, firma spełnia wszelkie warunki, aby jej papiery zyskiwały w tym roku więcej niż rynek. Zdaniem analityków ING, impulsem, który może spowodować, iż inwestorzy docenią MOL-a, mogą być przejęcia.
Opierając się na informacjach uzyskanych podczas spotkania z przedstawicielami spółki oczekują, że w najbliższych miesiącach firma przedstawi sporo wiadomości na ten temat. Wśród potencjalnych dobrych informacji wymieniają oczekiwane przejęcie kontroli nad chorwacką INĄ. MOL ma teraz 25% akcji tej spółki. Zdaniem analityków ING, porozumienie w sprawie przejęcia pakietu kontrolnego INY węgierska spółka może osiągnąć w II lub III kwartale 2006 roku. Uwzględniając to analitycy podtrzymali rekomendację "kupuj" dla akcji MOL-a oraz utrzymali 12-miesięczną cenę docelową 24,5 tys. forintów. Uznali papiery spółki za najbardziej atrakcyjne wśród firm sektora ropy i gazu z Europy Środkowej i Wschodniej.
W dniu wydania rekomendacji za akcje spółki w Budapeszcie płacono 21 405 forintów (Na GPW 326 zł). W poniedziałek walory spółki wyceniano na 21 320 forintów na węgierskiej i 325 zł na polskiej giełdzie.