EOP Biodiesel to firma z wschodnioniemieckiego miasteczka Falkenhagen w Brandenburgii. Zatrudnia 31 osób. Produkuje z rzepaku ekologiczne biododatki do paliw (do silników wysokoprężnych). Na razie niewiele, bo 31,2 tys. ton na rok. Ale plany ma ambitne. Jeszcze wiosną ruszyć ma rozbudowa biopaliwowej instalacji. Na początku przyszłego roku moce mają sięgać 132,5 tys. ton.
Biopetrol Industries siedzibę ma w szwajcarskim Zug, lecz działa na rynku niemieckim. Już teraz jest jednym z tamtejszych liderów w produkcji biodiesla. Rocznie wytwarza w zakładach w Schwarzheide, też w Brandenburgii, 150 tys. ton estrów metylowych. Jednak wie, że zdobycie i utrzymanie miejsca w czołowej piątce producentów biodiesla w Europie - a to właśnie jest długoterminowy cel - nie pozwoli na tym poprzestać. I dlatego Biopetrol ostro inwestuje. Koniec trwającej już budowy drugiej instalacji (w Rostoku) zaplanowano na wczesną jesień tego roku. W planach są też dwie kolejne - jedna w południowo-zachodnich Niemczech, druga w jednym z krajów Beneluksu. Już na początku 2008 r. moce Biopetrol Industries mają sięgnąć 750 tys. ton biodiesla na rok.
Skotan i Elstar Oils
mierzą się z Europą
Z firm niemieckich biodiesel cysternami już wyjeżdża. Z brytyjskiej Biofuels Corp. jeszcze nie, ale odbiorcy już mogą się szykować. Budowana od dwóch lat niedaleko Middlesbrough instalacja do przetwarzania m.in. oleju palmowego, rzepakowego i sojowego w estry miała ruszyć w połowie zeszłego roku. Nie ruszyła, bo prace się przeciągnęły. Dopiero na początku lutego ukazał się komunikat, że uruchomienie jest kwestią dni. Instalacja będzie mieć największe moce w Wielkiej Brytanii. Będzie z niej płynąć 250 tys. ton biodiesla w ciągu 12 miesięcy.