Jest to bardzo trudna kwestia, której można poświęcić osobny artykuł. O tym, że można było wycofać się wcześniej z danej transakcji, wiadomo dopiero po fakcie. Wykluczyć należy bowiem sytuację, że ktoś dzisiaj jest pewny, iż w przyszłości cena w dalszym ciągu będzie rosnąć. Najlepiej przedstawić to na przykładzie. Zawarliśmy w styczniu z bankiem umowę, że sprzedamy miedź po cenie 4 tys. USD za tonę, której dostawa do klienta będzie w czerwcu. W marcu cena miedzi gwałtownie wzrosła i gdybyśmy zawierali teraz transakcję zabezpieczającą, to bank zaoferowałby nam 4,5 tys. USD. Pytanie, jakie w tym miejscu należy sobie postawić, to czy wycofać się z umowy z bankiem i zapłacić 500 USD, czy też czekać do czerwca, aż dostarczymy miedź naszemu kontrahentowi? Jeżeli okaże się, że w czerwcu cena miedzi wzrosła do 5 tys. USD, wycofanie się z umowy z bankiem było korzystne. Jeżeli natomiast cena w czerwcu spadła do 4 tys. USD, wtedy nie trzeba było się wycofywać w ogóle z umowy i ponosić wydatków w wysokości 500 USD. Ale to wiemy dopiero po fakcie. Zresztą taka działalność czasami przypomina zwykłą spekulację, a przecież w hedgingu chodzi o coś zuJest to kolejna kwestia, która jest znana dopiero po fakcie. Jeżeli ceny miedzi wzrosły, a KGHM stracił na transakcjach zabezpieczających, to wiele osób uważa, że nie trzeba było tak dużo zabezpieczać. Gdyby ceny spadły, wtedy można wysunąć zarzuty, czemu tak mało się zabezpieczyło. Problem pojawia się, gdy trzeba zająć podobne stanowisko w sprawie umów zawartych z bankiem, ale dotyczących przyszłości. W tym momencie opinie już są podzielone. Jedne osoby uważają, że spółka jest za mało zabezpieczona, inne formułują przeciwne zdanie. Dla osób zarządzających ryzykiem najważniejsze jest, aby realizować wyznaczone cele i postępować według zatwierdzonych przez zarząd procedur. Należy bowiem zaakceptować to, że zarządzanie ryzykiem jest trudne do jednoznacznej oceny, bardzo kontrowersyjne i jest łatwym celem krytycznych opinii.
Mit ósmy:
KGHM kurs walutowy
powinien zabezpieczać,
ale ceny metali już nie
Formułowanie takiego stwierdzenia spowodowane jest tym, że teraz na transakcjach zabezpieczających kurs walutowy KGHM ma zyski, natomiast na transakcjach zabezpieczających cenę miedzi i srebra - straty. Niestety, historia pokazuje, że takie podejście nie kończy się zbyt dobrze. Jeden z australijskich producentów w latach 2000-2002 zdecydował się zabezpieczyć kurs walutowy, a cenę cynku pozostawił niezabezpieczoną. W tym okresie doszło do osłabienia się dolara australijskiego względem USD, a cena cynku spadła drastycznie. W rezultacie firma poniosła straty na transakcjach zabezpieczających i miała bardzo niskie przychody ze sprzedaży metalu, co było głównym powodem bankructwa firmy. Jeśli chodzi o zasadę przyjętą w KGHM, spółka stosuje tzw. "zintegrowane podejście" do zarządzania ryzykiem, na które jest narażona. Oznacza to podejście do ryzyka rynkowego ogółem, a nie do jego poszczególnych elementów osobno. Na przykład, transakcje zabezpieczające na rynku metali są związane z kontraktami zawieranymi na rynku walutowym, ponieważ zabezpieczanie cen sprzedaży metali powoduje, że firma wie, ile uzyska USD, dla których może zagwarantować sobie wielkość przychodów ze sprzedaży, która wyrażona jest w złotych.
Mit dziewiąty:
Hedging ma zarabiać
Jedna z podstawowych zasad zarządzania ryzykiem mówi, że hedging nie ma przynosić ani dodatkowych zysków, ani dodatkowych strat. W dłuższym okresie wynik na tej działalności ma być zbliżony do zera. Chodzi bowiem o uniknięcie sytuacji, że w jednym roku firma ma fantastyczne wyniki, ponieważ ceny miedzi są wysokie, natomiast w drugim roku ma dotkliwe straty, ponieważ ceny spadły. W pierwszym przypadku firma nie narzeka na brak gotówki. Niestety, w drugim przypadku zmuszona jest zwalniać ludzi i zamykać oddziały lub w najlepszym wypadku - potężnie zadłużać się w instytucjach finansowych.
Mit dziesiąty:
Skoro jest strata, to ktoś
popełnił błąd
To bardzo krzywdząca teza, która, niestety, często jest formułowana. Jej obalenie jest trudne, ponieważ ocena działalności hedgingowej ma charakter niemierzalny, określany inaczej jako "jakościowy". Innymi słowy, ocena tej niewymiernej działalności to ocena każdego realizowanego przez dany zespół projektu, każdego tworzonego raportu, każdego odbytego spotkania itd. Ocena z zewnątrz skazana jest raczej na niepowodzenie. Warto w tym miejscu zacytować autorytet w dziedzinie zarządzania ryzykiem, autora książki o instrumentach pochodnych Johna Hulla, który mówił: "Jeżeli cena spada, a twoja działalność przynosi dodatkowy dodatni wynik finansowy dla firmy, to noszą cię na rękach. Ale w odwrotnej sytuacji, każdy się zastanawia, co ty tutaj robisz". Jak widać, historia pokazuje, że autor miał rację.
Podsumowując: wokół hedgingu w KGHM powstało wiele mitów, które niniejszym artykułem chciałem przedstawić i obalić. Wbrew potocznym opiniom jest to zagadnienie czasochłonne i skomplikowane, któremu bardzo łatwo zarzucić nieprawidłowości. Niemniej hedging w KGHM jest potrzebny, ze względu choćby na pozycję kosztową firmy, plany inwestycyjne czy też odpowiedzialność społeczną. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w tym miejscu osoby przeciwne hedgingowi w KGHM mogą pomyśleć: "Jest strata, on się tłumaczy, dlatego na pewno jest winny". Dla tych osób najlepszym komentarzem jest brak komentarza.
Autor jest dyrektorem Departamentu
Zabezpieczeń KGHM Polska Miedź.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora,
a nie instytucji, z którą jest związany.
Zarządzanie ryzykiem w KGHM
po trzech kwartałach 2005 roku
W pierwszych trzech kwartałach 2005 r. wynik na transakcjach zabezpieczających zawartych przez KGHM wyniósł -59,2 mln złotych.
Na 30 września 2005 r. spółka była zabezpieczona dla części sprzedaży miedzi planowanej w IV kwartale 2005 r. (ok. 28%), w 2006 r. (ok. 34%) i w pierwszej połowie 2007 r. (ok. 22%), dla części planowanej sprzedaży srebra w IV kwartale 2005 r. (ok. 32%) i w 2006 r. (ok. 31%), a także dla części przychodów ze sprzedaży (rynek walutowy) planowanych do uzyskania w IV kwartale 2005 r. (ok. 15%), w 2006 r. (ok. 22%) i w pierwszej połowie 2007 r. (ok. 4%).
KGHM na bieżąco analizuje rynki towarowe oraz walutowe, szukając dogodnych momentów do budowania pozycji zabezpieczających.
14 lutego 2006 r. spółka opublikuje raport za IV kwartał 2005 r., w którym zamieszczone zostaną również szczegóły dotyczące zarządzania ryzykiem.