Mimo słabego dla branży kosmetycznej IV kwartału Pollena Ewa zakończyła rok zyskiem netto. Po 12 miesiącach ubiegłego roku łódzki producent kosmetyków zarobił 95 tys. zł, podczas gdy jeszcze w 2004 r. stracił 5,85 mln zł. Przychody wzrosły w tym okresie do 34,06 mln zł (z 31,06 mln zł). W samym IV kwartale przychody były na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego - wyniosły 8,8 mln zł. Zysk netto przekroczył 170 tys. zł, wobec 2,73 mln zł straty w analogicznym okresie 2004 r. - To efekty dwóch lat pracy po zmianie właściciela. Systematycznie ograniczaliśmy koszty i zwiększaliśmy sprzedaż - skomentował dla PARKIETU Przemysław Lis-Markiewicz, prezes Polleny Ewy. Dodał, że spółka przeprowadziła głęboką restrukturyzację, m.in. redukując zatrudnienie z 340 osób w 2003 r. do 140 obecnie.
- W tym roku będziemy szukać dalszych oszczędności i postaramy się jeszcze zwiększyć sprzedaż. Zakładamy, że zysk netto nie będzie niższy, niż uzyskany w 2005 r. - mówi prezes.
Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych, które w 2004 r zyskały nad firmą kontrolę, mają obecnie 62,88% głosów na walnym zgromadzeniu i 46,59% kapitału zakładowego. Pollena Ewa produkuje m.in. 70 kosmetyków dla kobiet pod marką Eva Natura i 20 produktów przeznaczonych dla mężczyzn (Kanion). Spółka zajmuje się produkcją i marketingiem wyrobów, dystrybucja leży w gestii TZMO.
Na wczorajszym zamknięciu kurs Polleny wzrósł o 11,7%, do 16,5 zł.