Program dla energetyki miał być ogłoszony jeszcze przed upływem stu dni urzędowania gabinetu Kazimierza Marcinkiewicza. W ubiegłym tygodniu minister gospodarki Piotr Woźniak powiedział, że jest już gotowy. Program ma nakreślić kierunki koniecznej restrukturyzacji i zmian właścicielskich. O to, co powinno się znaleźć w tym dokumencie, zapytaliśmy analityków.
Rafał Antczak, CASE
- Kluczowa kwestia, którą musi rozstrzygnąć program dla energetyki, to zasady konsolidacji i prywatyzacji sektora. Potrzebne są decyzje strategiczne, bo żadne wycinkowe rozwiązania nie zdadzą egzaminu. Ważną kwestią do rozstrzygnięcia jest zakres prywatyzacji - nie ma powodu, by energetyka nie była prywatyzowana. Państwo powinno jednak zachować kontrolę nad sieciami dystrybucji energii. Trzeba mieć nadzieję, że ewentualny program resortu gospodarki w sprawie energetyki będzie lepszy, niż ogłoszony niedawno program zmian w podatkach, przedstawiony przez resort finansów.
Ireneusz Jabłoński, Centrum im. Adama Smitha
- Trzeba przede wszystkim precyzyjnie zdefiniować pojęcie bezpieczeństwa energetycznego. Każda strategia, mająca na celu zapewnienie tego bezpieczeństwa, musi opierać się na bilansie potrzeb energetycznych. Niezbędne jest zapewnienie rezerw energii, a więc infrastruktura do magazynowania jej nośników, a także dywersyfikacja zarówno źródeł surowca, jak i rodzajów energii. Muszą być też zapewnione kanały dostaw awaryjnych. Co do własności - kopalnie, rafinerie, elektrownie powinny być sprywatyzowane, państwo zaś powinno kontrolować sieci energetyczne, rurociągi, terminale portowe.