Reklama

Grubo pod kreską

Aż o 12,6%, do 27 zł, spadł wczoraj kurs DGA, po tym jak firma przyznała się do strat przedstawicielstwa w Moskwie i naliczanych na wyrost przychodów. Skorygowała prognozę. Zamiast 3 mln zł zysku w 2005 roku, zanotowała ponad 3 mln zł straty.

Publikacja: 16.02.2006 06:28

Niemal cały ubiegły rok poznańska firma doradcza DGA święciła triumfy. Kontrakt za kontraktem, umowa za umową. Ogłosiła też przejęcie sopockiej firmy badań opinii społecznej PBS (na razie jest jej mniejszościowym udziałowcem). Po trzech kwartałach sprawozdania DGA pokazywały 26,12 mln zł przychodów, blisko 2,5 mln zł zysku operacyjnego i 2,27 mln zł zysku netto.

Jeszcze w grudniu prezes DGA Andrzej Głowacki podtrzymywał prognozę przychodów firmy na 2005 r. Mówiła o wypracowaniu 33-35 mln zł sprzedaży. Inwestorów mogło już wówczas zaniepokoić, że nie podtrzymał zapowiedzi co do zysku netto.

Mity i fakty

Jak bardzo rzeczywistość rozminęła się z informacjami przekazywanymi na rynek, okazało się wczoraj. W wyniku prac audytora (Mister Audytor) DGA skorygowała prognozę na ubiegły rok. Z 33-35 mln zł przychodów, 3,7-4,3 mln zł zysku brutto i 3-3,5 mln zł zysku netto zostało: 31,6 mln zł sprzedaży i po 3,3 mln zł strat na każdym z poziomów zysku. Andrzej Głowacki, prezes DGA, mówi o "wyczyszczeniu" wszelkich wątpliwości związanych z działalnością firmy.

DGA tłumaczy drastyczną obniżkę założeń kilkoma kwestiami. Największy wpływ (3,26 mln zł) miały tu wyniki moskiewskiego przedstawicielstwa DGA i powiązanego z nim departamentu. Giełdowa firma utworzyła 1,06 mln zł rezerwy na należności tych tworów z lat... 2003 i 2004 (!), skorygowała też ich przychody z poprzednich kwartałów.

Reklama
Reklama

Sukcesy bez happy endu

Przedstawicielstwo DGA funkcjonowało formalnie od października 2004 r. Powołano je, aby wspierało funkcjonujący w ramach DGA departament rynków zagranicznych w obsłudze m.in. polskich eksporterów. "Po początkowych sukcesach" - jak napisano w komentarzu - przedstawicielstwo zaczęło przynosić straty, generując koszty rzędu 200 tys. zł miesięcznie.

Pod koniec grudnia - przyznała wczoraj DGA - departament rynków zagranicznych zakończył działalność, a prowadzenie przedstawicielstwa zlecono zewnętrznej firmie, której koszty to 500 dolarów miesięcznie.

O tym, że moskiewski projekt nie wypalił, DGA wiedziała już jakiś czas temu. Dopiero 8 lutego opublikowała lakoniczną informację. Wynikało z niej, że zarząd podjął uchwały dotyczące "zmiany formuły" funkcjonowania przedstawicielstwa w Moskwie, a celem zmian jest optymalizacja kosztów działalności.

Zamknięcie etapu

Na 3,3 mln zł straty DGA złożyły się również straty centrów kompetencji (ich powstanie miało usprawnić działanie spółki). Doradcza firma skorygowała też o 1,73 mln zł przychody poprzednich kwartałów z tytułu projektu prywatyzacyjnego Zespołu Elektrowni Dolna Odra.

Reklama
Reklama

"Korekta prognozy wyników na 2005 rok jest decyzją zarządu, mającą na celu uporządkowanie pozycji sprawozdania finansowego i jest jednym z działań potwierdzającym nowe podejście spółki do relacji z inwestorami" - napisał zarząd DGA. "Tą decyzją zarząd zamyka pewien etap w rozwoju spółki DGA" - czytamy w komunikacie firmy.

Zarząd zapowiedział nową strategię. 6 marca ma się z nią zapoznać rada nadzorcza. 7 marca - inwestorzy i media.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama