- Jesteśmy liczącą się firmą informatyczną w Polsce i na Słowacji. Chcemy zdobyć podobną pozycję w Czechach - oznajmił na wczorajszej konferencji prasowej Adam Góral, prezes Asseco Poland.
Dwa warianty
Spółka ma dwa pomysły, jak podbić tamtejszy rynek. - Albo kupimy połowę udziałów w PVT, wokół którego będziemy konsolidować inne podmioty, albo kupimy kilka mniejszych firm - tłumaczył. Właścicielem PVT, jednej z większych firm IT w Czechach, jest Prokom, który pośrednio, poprzez Softbank, jest inwestorem strategicznym Asseco Poland. PVT, którego kondycja budziła wcześniej poważne wątpliwości, zostało w 2005 r. gruntownie zrestrukturyzowane przez Prokom. - Chcielibyśmy mieć taką spółkę w portfelu - nie ukrywał prezes Góral. Uchylił się od odpowiedzi na pytanie o wartość tej akwizycji.
"Podbój" czeskiego rynku prowadzony będzie przez należący do grupy Asseco - Asseco Slovakia. Wydatki na ten cel prezes Góral szacuje na ok. 30 mln zł. Firma zdobędzie je z publicznej emisji akcji na warszawskiej giełdzie. Debiut, planowany na początek tego roku, opóźnia się. - Problem tkwi w różnicach prawnych dotyczących depozytu polskiego i słowackiego. Musimy poczekać na zmianę ustawy na Słowacji, co może być trudne w przededniu wyborów w tym kraju. Jeśli proces będzie się przedłużał, nie wykluczamy, że powtórzymy mechanizm, jaki zastosowała firma SkyEurope, która na GPW dostała się przez giełdę wiedeńską - wskazał A. Góral.
Firma błyskawicznie rośnie