W ostatnich trzech miesiącach ub.r. przychody ze sprzedaży Optimusa wyniosły 113,8 mln zł. Stanowiły 47% rocznych obrotów. To konsekwencja faktu, że w okresie świątecznym popyt na komputery zwykle znacznie wzrasta. Stąd ostatni kwartał (nie tylko w 2005 r., ale i w poprzednich latach) ma tak duży udział w rocznych przychodach firmy. W tym okresie 2004 r. przychody wyniosły 78,2 mln zł i stanowiły 36% rocznych wpływów.
Dobre wyniki za IV kwartał 2005 r. to, jak tłumaczą w Optimusie, efekt realizacji kontraktu na dostawy komputerów do szkół w ramach przetargu zorganizowanego przez ministerstwo edukacji.
Narastająco w całym 2005 r. przychody ze sprzedaży nowosądeckiej spółki wyniosły 242 mln zł, a więc o 30 mln zł więcej niż rok wcześniej. W opinii Piotra Lewandowskiego, dyrektora pionu strategii i rozwoju oraz rzecznika Optimusa, to efekt rosnącego rynku komputerowego, a w szczególności sektora urządzeń przenośnych. Dla przykładu, w ub.r. Optimus sprzedał 9,6 tys. notebooków, czyli ponadczterokrotnie więcej niż rok wcześniej.
Zarząd tłumaczy stratę netto za IV kw. m.in. koniecznością zawiązania sporych rezerw (prawie 2,3 mln zł) na pokrycie zobowiązań serwisowych i gwarancyjnych przypadających na przyszłe okresy. Ponadto, jak zwrócił uwagę P. Lewandowski, spółka zdecydowała się przeszacować wartość majątku trwałego (o 1,1 mln zł). Firma zawiązała również 1,5 mln zł rezerwy na planowaną restrukturyzację zatrudnienia. Zgodnie z zapowiedziami, Optimus zredukuje załogę średniego i niższego szczebla. Ten krok będzie mieć pozytywny wpływ na poprawę rentowności spółki w kolejnych kwartałach.
P. Lewandowski nie chciał ujawnić szczegółów biznesplanu na ten rok. - Teraz jesteśmy zajęci restrukturyzacją i zmianą modelu biznesowego spółki. Prognoz jeszcze nie mamy. Najprawdopodobniej ogłosimy je w marcu - oznajmił. Zapewnił, że Optimus przestanie generować straty. - Przewidujemy, że I kwartał i cały rok zakończymy na plusie - dodał.