Reklama

BGŻ szuka luki na rynku, liczy na Rabobank

WARSZAWA, 20 lutego (Reuters) - Bank Gospodarki Żywnościowej (BGŻ), wchodzący w skład holenderskiej grupy finansowej Rabobank, szuka możliwości rozwoju na coraz bardziej konkurencyjnym polskim rynku bankowym, powiedział w poniedziałek prezes BGŻ. I zapowiada dalszy wzrost zaangażowania w finansowanie rolnictwa.

Publikacja: 20.02.2006 11:44

BGŻ to 10 pod względem wielkości aktywów bank w Polsce, z około 4-procentowym udziałem w rynku depozytów dla ludności. Wspólnie z siecią banków spółdzielczych, z którymi współpracuje, jego udział w tym segmencie zbliża się jednak do 10 procent. "Bierzemy przykład z naszego strategicznego inwestora. Oni mają 85 procent holenderskiego rynku finansowania rolnictwa. Do osiągnięcia jest więc jeszcze wiele" - powiedział w wywiadzie dla Reutera Jacek Bartkiewicz, którego bank finansuje 18 procent polskiego rolnictwa.

Holenderski Rabobank jest bankiem spółdzielczym z sumą bilansową przekraczającą 400 miliardów euro. Podobnie jak BGŻ, w którym ma 35,3 procent udziałów, specjalizuje się w obsłudze firm z sektora rolno-spożywczego oraz w bankowości detalicznej.

Bartkiewicz powiedział, że wiele banków w najbliższych latach będzie chciało wzmocnić swoją pozycję na terenach wiejskich, gdzie konkurencja nadal jest znacznie słabsza niż w dużych miastach. BGŻ myśli akcji promocyjnej, z wykorzystaniem nowego logo, ale przede wszystkim chce rozwijać współpracę z ponad 600 bankami spółdzielczymi.

"Przechodzimy z modelu pasywnego na model aktywny. Do tej pory banki były aktywne w największych aglomeracjach. Natomiast mało kto był aktywny w Tomaszowie Lubelskim, Parczewie czy Białej Podlaskiej" - powiedział Bartkiewicz.

Utrzymanie prymatu na terenach wiejskich, na których mieszka około 38 procent Polaków, ma umożliwić także wykorzystanie posiadanego i przekazywanego know-how Rabobanku. Te rynki dają też szansę na wyższe dochody niż w miastach. "Na tych rynkach inaczej wygląda konkurencja, inne mogą być też marże" - powiedział Bartkiewicz. Liczba placówek i samych kont bankowych na polskiej wsi nadal jest bardzo niska w porównaniu do aglomeracji miejskich.

Reklama
Reklama

Sytuacja trochę zmieniła się od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Około 1,5 miliona rolników, by otrzymać dopłaty unijne, musiało bowiem otworzyć konta bankowe i często był to dla nich dopiero pierwszy kontakt z tą instytucją finansową. Rolnicy nie używają jednak kart kredytowych, nie zaciągają kredytów hipotecznych. "To jest przyszłość, choć nie jest to biznes szybki i łatwy. Zarobki Polaków rosną od 17 lat, ale dopiero od dwóch lat w związku z wejściem Polski do Unii polskie rolnictwo powoli się zmienia. Mają na to wpływ dopłaty i duży wzrost eksportu rolno-spożywczego" - dodał Bartkiewicz.

W latach 2002-2003 BGŻ ponosił straty brutto, ale w 2004 rok wyszedł już na niewielki plus. Ubiegły rok bank kończy także zyskiem - tym razem w wysokości 85 milionów złotych. bank chce zwiększyć przychody z odsetek i prowizji tak, by zwiększyć w 2008 roku udział w sektorze bankowym do 5 procent z około 4 procent obecnie. Planuje też wzrost wskaźnika zwrotu na kapitale (ROE) do 15 procent z 6 procent obecnie i spadek relacji kosztów do dochodów do 65 procent z 85 procent. Rabobank nie jest notowany na giełdzie. A decyzję o wejściu BGŻ na warszawski parkiet odłożyli też jego akcjonariusze. Największym z nich jest skarb państwa, który posiada ponad 43 procent akcji, 15-procentowy pakiet ma Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Pierwotnie oczekiwano, że bank pojawi się na warszawskim parkiecie w 2006 roku. "Skarb państwa ma do połowy 2007 opcję giełdową. To znaczy, że do tego czasu pozostali akcjonariusze zgadzają się na wprowadzenia banku na giełdę" - powiedział prezes BGŻ.

Kuba Kurasz

((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama