Pole do redukcji stóp procentowych istnieje, o ile nie pojawią się niespodziewane niekorzystne czynniki zewnętrzne, a gospodarka będzie nadal odporna na zawirowania polityczne - powiedział Andrzej Wojtyna z Rady Polityki Pieniężnej. Jego zdaniem, styczniowa inflacja na poziomie 0,7% to pozytywne zaskoczenie.

- Jeżeli okres pozostawania inflacji poniżej dolnej granicy celu RPP będzie się przedłużać, to z punktu widzenia realizowanej przez radę strategii nie będzie to sytuacja komfortowa - dodał Wojtyna. Celem RPP jest utrzymywanie rocznej inflacji w pobliżu 2,5%. Dopuszczalne odchylenie wynosi jeden punkt procentowy.

Część analityków jest zdania, że do końca tego roku inflacja nie przekroczy poziomu 1,0%. Według ekonomistów ING Banku Śląskiego, z najwyższym wzrostem cen będziemy mieli do czynienia w marcu. Średnia inflacja w całym 2006 r. może wynieść 0,7%.

Wyniki głosowań w RPP wskazują, że Wojtyna (razem z Andrzejem Sławińskim i Stanisławem Owsiakiem) należy do umiarkowanego skrzydła w radzie. Przedwczoraj Halina Wasilewska-Trenkner - określana mianem "jastrzębia" - stwierdziła, że tempo wzrostu gospodarczego w tym roku nie będzie powodowało poważnej presji na wzrost cen. Według niej, rada powinna jednak nadal prowadzić ostrożną politykę. Dlaczego? Z powodu presji wywieranej na bank centralny przez polityków. Chodzi o pomysły dotyczące nowelizacji ustawy o NBP.

Reuters