O 4%, do 44,2 zł, wzrósł wczoraj kurs W.Kruka po przedstawieniu prognoz na 2006 r. Grupa zamierza o 27% poprawić zysk netto - do poziomu 7,5 mln zł.
Nowe sklepy
Spółka otworzy 9 nowych placówek, z tego 7 salonów jubilerskich oraz 2 z odzieżą marki Deni Cler (zgodnie z planem, tyle samo salonów ma powstać 2007 r.). Teraz W.Kruk ma 37 sklepów z biżuterią i 22 sklepy odzieżowe. Zarząd prognozuje, że przychody ze sprzedaży grupy w 2006 r. poprawią się o 6%, do poziomu 128,7 mln zł. Uwzględniając otwarcie nowych salonów - dynamika nie jest imponująca. - W ubiegłym roku podczas wystawy Expo w Japonii sprzedaliśmy swoje produkty za ponad 4 mln zł. Teraz musimy wypełnić tę "dziurę" sprzedażą zrealizowaną w naszym kraju - wyjaśnił Jan Rosochowicz, prezes spółki. Przychody grupy w ponad 70% będą generowane przez salony jubilerskie. Pozostałe niecałe 30% dadzą salony odzieżowe Deni Cler (firma zamierza również sprzedawać odzież w Moskwie, gdzie ma powstać 8-10 salonów). W maju nastąpi, zapowiadane już wcześniej, wchłonięcie przez W.Kruka spółki zależnej Rytosztuka, która zostanie przekształcona w wydział produkcyjny. - Nie będzie to miało istotnego znaczenia dla wyniku grupy w tym roku - powiedział Jan Rosochowicz.
Poprawa rentowności
- Miniony rok był dla nas udany. Zrealizowaliśmy prognozy, które w styczniu zostały jeszcze podwyższone. Klientki bardzo dobrze przyjęły nową autorską kolekcję biżuterii "Carmen", wyprodukowanej w spółce zależnej Rytosztuka - podsumował prezes spółki. Grupa w 2005 r. uzyskała 121 mln zł przychodów ze sprzedaży (111 mln zł w poprzednim roku). Poprawiła zysk netto o 45%, do poziomu 5,9 mln zł. Zarząd spółki będzie wnioskował o wypłacenie 1,7 mln zł dywidendy (1 zł na akcję). Przy obecnym kursie spółki daje to stopę na poziomie nieco ponad 2%. - Może nie jest to dużo, ale dajemy sygnał akcjonariuszom, że począwszy od tego roku chcemy dzielić się z nimi osiąganymi zyskami - zaznacza prezes W.Kruka.