Czy 6,5 mld zł, które miałaby kosztować redukcja składki emerytalnej, zostaną pokryte dzięki wzrostowi zatrudnienia?
Przyjęliśmy konserwatywnie, że 6,5 mld zł będziemy musieli wyłożyć z budżetu. Choć oczywiście mamy nadzieję, że nasze działania doprowadzą do wzrostu zatrudnienia.
Resort zdecydował się na waloryzację progów podatkowych. Czy jest to zabieg jednorazowy, czy też waloryzacja wróci na stałe do ustawy podatkowej?
Na stałe wróci do ustawy.
Czy powrót do waloryzacji progów podatkowych oznacza, że nie będzie zmian stawek?
W tej chwili nie.
W tej chwili, czyli mówimy o stawkach na 2007 r.
Tak. Nie planujemy zmian stawek. Nasze propozycje są bardziej korzystne niż redukcja stawek. Miały one wynosić 18 i 32%. Tymczasem my, redukując składkę rentową o 3 pkt proc. i odmrażając progi podatkowe, obniżamy podatek nie do 18%, ale w stopniu znacznie większym.
Czyli - według resortu - lepiej zdecydować się na zmiany, które zaproponowało Ministerstwo Finansów, niż próbować obniżyć stawki?
Tak. Zwłaszcza że tego typu rozwiązanie będzie miało większy wpływ na spadek bezrobocia niż obniżenie PIT-u o jeden punkt procentowy.
Swego czasu modnym terminem był tzw. klin podatkowy, który pokazywał, że zatrudnienie osób najmniej zarabiających jest stosunkowo najbardziej kosztowne. Według tamtych wyliczeń, redukcja kosztów pracy o 3 pkt procentowe niewiele dawała. Tymczasem teraz, zdaniem resortu finansów, redukcja składki na ubezpieczenie zdrowotne i odmroPewnie moglibyśmy znieść składkę rentową, ale wtedy kosztowałoby to nie 6,5 mld zł, ale około 25 mld zł. Tylko że te pieniądze skądś trzeba by wziąć.
No właśnie. Resort finansów zgadza się na obniżkę dochodów podatkowych o ok. 5 mld zł z jednej strony, a z drugiej - na wzrost wydatków o 6, 5 mld zł, wywołany koniecznością zwiększenia dotacji dla ZUS. Czy nie jest tak, że są inne plany, które zwiększą dochody budżetu z innych źródeł?
Mamy sposób sfinansowania tego.
Jaki?
Nad szczegółowymi rozwiązaniami jeszcze pracujemy, ale mechanizmów sfinansowania tych 11 mld złotych jest wystarczająco dużo. Ale jeśli idzie o szczegóły, to za wcześnie o tym mówić.
Czyli z jednej strony będziemy mieli spadek składki ubezpieczeniowej i odmrożenie progów, a z drugiej - wzrost innych podatków. Czy tak?
Nie powiedziałem, że inne podatki wzrosną.
Do tej pory tak robiono.
Ten rząd jest pod wieloma względami inny niż poprzednie rządy.
Dziękuję za rozmowę.