Reklama

Jeszcze bliższe związki

Lubawa raczej nie ogłosi w tym tygodniu wezwania na akcje Protektora - wynika z informacji PARKIETU. Inwestorzy nie powinni liczyć na więcej niż 25 zł za papier lubelskiej spółki.

Publikacja: 28.02.2006 06:46

Według naszych informacji, zarząd Lubawy przymierza się do skupienia znacznego pakietu akcji spółki z Lublina. Niedawno Lubawa kupiła 9,99%, a chciałaby mieć nawet jedną trzecią udziałów. Tak przynajmniej twierdzi Krzysztof Moska, jeden z głównych akcjonariuszy Lubawy, który ma zawsze duży wpływ na decyzje spółki. Moska chciałby, aby wezwanie na akcje ogłoszono w tym tygodniu.

Jednak zarząd Lubawy nie chce się spieszyć. - Nie kryję, że mamy zamiar nabyć kolejne akcje Protektora, ale na razie ich cena rynkowa (31 zł) jest dla nas za wysoka - twierdzi Witold Jesionowski, prezes Lubawy. - Chcemy być długoterminowym inwestorem, a więc nie będziemy sprzedawać, gdy tylko ich cena wzrośnie. Ta, którą uznaję za interesującą, kształtuje się bliżej 20 niż 30 zł.

Jesionowski dodaje jednak, że firma prowadzi cały czas rozmowy z potencjalnymi sprzedawcami. - Myślę, że Lubawa nie powinna wydać więcej niż 25 zł na akcję Protektora - potwierdza K. Moska. Uważa, że taki zakup i za taką cenę byłby bardzo dobrą inwestycją.

K. Moska chce zwiększenia zaangażowania Lubawy w Protektorze, bo obie firmy mają uzupełniającą się ofertę. Ponadto spółka z Lublina miała w ostatnim czasie dobre notowania giełdowe. Od końca listopada 2005 r. jej akcje poszły w górę czterokrotnie. Protektor wygrał dwa intratne przetargi na produkcję trzewików wojskowych dla Agencji Mienia Wojskowego. Przychody z tego kontraktu w tym roku wyniosą 8,7 mln zł, a w 2007 r. 16,1 mln zł. Z kolei Lubawa realizuje zamówienia dla wojska na sprzęt kwatermistrzowski. Buty produkowane przez Protektora mogą być uzupełnieniem jej oferty. - Wejście inwestora z branży jest jak najbardziej w interesie naszej spółki - uważa Piotr Kwaśniewski, prezes Protektora. Choć przyznaje, że na razie nie słyszał o dalszych planach zakupów ze strony tego akcjonariusza.

Jeżeli Lubawa rzeczywiście chciałaby dokupić 15-20% akcji po cenie niższej niż rynkowa, jedynym sprzedającym mógłby być Bank Gospodarstwa Krajowego. To największy akcjonariusz Protektora. Posiada ponad 250 tys. papierów, co daje 16% głosów. Sprzedaż takiego pakietu na rynku na pewno wpłynęłaby na znaczącą zmianę kursu.

Reklama
Reklama

Akcje za 25 zł mogliby sprzedać też prywatni akcjonariusze, którzy niedawno kupili je po około 18 zł. Mariusz Szymula i Jerzy Rafał mają w sumie ponad 227 tys. akcji i 14,6% głosów. Obaj jednak prawdopodobnie związani są z branżą obuwniczą, więc mogą nie chcieć pozbywać się akcji. - Wątpię, aby drobni akcjonariusze zechcieli sprzedawać akcje poniżej obecnego kursu - twierdzi P. Kwaśniewski. Sam niedawno pozbył się prawie 50 tys. papierów Protektora. Sprzedał je w małych transzach, aby nie wpływać na kurs. Uzyskiwał ceny od 31 do 35 zł.

Na wczorajszej sesji akcje Protektora rosły o 5,8%, osiągając 33 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama