Reklama

BUX na szczycie

Po pięciu miesiącach przerwy indeks BUX, grupujący największe węgierskie firmy, ustanowił wczoraj historyczny rekord.

Publikacja: 28.02.2006 07:23

Flagowy węgierski wskaźnik zyskał wczoraj 1,8% i wspiął się do 24 081,77 pkt. Poprzedni rekord, pochodzący z października, BUX przebił o 409,81 pkt.

Po korekcie z pierwszych tygodni października, której doświadczyły wszystkie najważniejsze giełdy w regionie, na węgierskim rynku akcji powrót na szczyt trwał wyjątkowo długo. Dla porównania, praski wskaźnik PX50 ustanowił historyczny rekord po niespełna trzech miesiącach przerwy. W Warszawie WIG20 potrzebował na to jeszcze mniej czasu, bo dwóch miesięcy.

- Węgierskim akcjom zaszkodziła kiepska ocena perspektyw gospodarki, które zresztą wciąż są słabe. Agencje Standard & Poor?s, Fitch i Moody?s obniżyły oceny wiarygodności kredytowej Węgier, co negatywnie wpłynęło na nastawienie inwestorów. Do zeszłego tygodnia na Węgry płynęło znacznie mniej kapitału niż do innych państw regionu - tłumaczy PARKIETOWI Kornel Sarkadi Szabo, analityk z budapeszteńskiego biura Raiffeisen Securities.

Do ostatnich zwyżek na Węgrzech przyczyniły się m.in... polskie banki. - Po świetnych wynikach finansowych Pekao i Banku BPH drożały akcje węgierskiego OTP, którego kurs jest wyczulony na tego typu informacje - mówi nam Balazs Deak, analityk z banku CIB w Budapeszcie. Papiery koncernu MOL zdrożały na skutek zwyżki cen ropy naftowej na światowych giełdach, a walorom koncernu farmaceutycznego Richter Gedeon pomogły dobre wyniki finansowe ogłoszone przez spółkę.

Właśnie firmy farmaceutyczne - Richter i EGIS - miały największy wkład w zwyżkę BUX-a od końca październikowej korekty (wprawdzie najwięcej, blisko 100%, zyskały papiery sieci handlowej Fotex, jednak ma ona stosunkowo niewielki udział w indeksie). Pomogła im dobra koniunktura na rynku rosyjskim, gdzie eksportują sporą część produkcji. Te firmy, inaczej niż MOL czy OTP, są mało podatne na zawirowania gospodarcze na rodzimym rynku.

Reklama
Reklama

Węgierscy analitycy uważają, że po ostatnich zwyżkach rynek akcji w Budapeszcie wyczerpał sporą część potencjału wzrostowego. - Myślę, że rynek wzrośnie jeszcze o kilka procent. Jest szansa, że BUX w ciągu miesiąca przebije poziom 25 000 punktów - twierdzi Kornel Sarkadi Szabo z Raiffeisena. Podobnie uważa Balazs Deak. Jego zdaniem, w dłuższym terminie nie uzasadniony jest jednak nawet poziom ok. 24 000 pkt, bo akcje niektórych spółek są za drogie.

- W dłuższej perspektywie trudno cokolwiek prognozować. Nie inwestowałbym teraz zbyt dużych pieniędzy w węgierskie akcje, poczekałbym na to, co się wydarzy - radzi Sarkadi Szabo. Wyjaśnia, że dla węgierskiego rynku najważniejsze będą dwa czynniki: sytuacja gospodarcza w USA (nadmierne zacieśnienie polityki monetarnej może przynieść spowolnienie na całym świecie, a w takiej sytuacji globalni inwestorzy mogą wycofywać pieniądze z rynków wschodzących) oraz polityka nowego rządu Węgier, który zostanie wyłoniony po kwietniowych wyborach parlamentarnych. - Nie wiemy, czy nowy rząd będzie skłonny do reform i stworzy korzystne warunki do inwestowania na giełdzie - mówi analityk Raiffeisen Securities.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama