Wtorkowe sesje na giełdach europejskich przyniosły ogólny spadek indeksów. Impuls do wyprzedaży akcji dały niższe ceny ropy naftowej oraz innych surowców. W efekcie spadły notowania firm górniczych, łącznie z największym na świecie BHP Billiton, oraz koncernów paliwowych, zwłaszcza BP, Repsol i Statoil. Kapitały odpływające z górnictwa oraz branży naftowej najchętniej lokowano w walory instytucji finansowych. Największym powodzeniem cieszyły się papiery Royal Bank of Scotland Group i towarzystwa asekuracyjnego Axa, które osiągnęły w 2005 r. lepsze niż przewidywano rezultaty.
Przez ósmy dzień z rzędu taniały akcje światowego potentata telefonii komórkowej Vodafone Group, co było najdłuższym od czterech lat spadkiem jego notowań. Przyczyniła się do niego pesymistyczna prognoza dotycząca sprzedaży oraz negatywna ocena akcji brytyjskiej spółki przez Credit Suisse i ABN Amro.
W dalszym ciągu spadały notowania firm energetycznych Gaz de France i Suez, które uzgodniły fuzję. Rekomendację dla drugiej z nich z "kupuj" do "trzymaj" obniżyła Citigroup, a z "kupuj" do neutralnej UBS.
Uwagę zwracała też wyprzedaż akcji giganta medialnego Reuters Group - rekomendację dla niego z "powyżej rynku" do neutralnej obniżył Credit Suisse. FT-SE 100 spadł o 1,44%, CAC-40 stracił 1,58,%, a DAX 2,01%.
Na Wall Street spadek notowań pobudził większy niż oczekiwano wzrost amerykańskiego PKB w IV kwartale. Inwestorów zaniepokoiła bowiem perspektywa dalszej podwyżki stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej, aby zapobiec nasileniu inflacji. Nastroje pogorszył też większy niż przewidywano spadek zaufania konsumentów do gospodarki USA w styczniu br.