Zysk netto konglomeratu, do którego należy m.in. francuski operator telefonii komórkowej SFR, spadł do 1,25 mld euro, z 1,92 mld euro w takim samym okresie przed rokiem. Ale wtedy spółka pozyskała 1,5 mld euro ze sprzedaży udziałów w Veolia Environnement, a w ubiegłym kwartale tak dużego jednorazowego przychodu nie miała.
2005 r. był drugim z rzędu, w którym Vivendi miało zyski - po trzech kolejnych latach na minusie. Akcje spółki zdrożały wczoraj o 1,9%, a w ciągu minionego roku o 6,8%. Taki wynik jest znacznie gorszy od 24-proc. wzrostu indeksu CAC-40. By poprawić nastroje inwestorów, zarząd spółki zaproponował zwiększenie dywidendy do 1 euro, z 60 centów w ub.r. Vivendi przewiduje, że w tym roku przychody wzrosną o 11-13%.
Zysk operacyjny spółki spadł o 13%, do 747 mln euro, ale i tak był o 14 mln euro wyższy niż spodziewali się analitycy. O spadku tego wskaźnika przesądziła grzywna w wysokości 220 mln euro, którą spółka została ukarana za to, że jej SFR wszedł w zmowę cenową na francuskim rynku z Orange i Bouygues Telecom.
Przede wszystkim dzięki lepszym wynikom SFR sprzedaż Vivendi w minionym kwartale wzrosła o 6,9%. Prezes spółki Jean-Bernard Levy pierwsze miesiące tego roku określił jako "zachęcające", bo rozwój działalności we wszystkich jej działach jest zgodny z założeniami. W Polsce Vivendi kontroluje spółkę Elektrim Telekomunikacja (udziałowiec operatora Ery) i ma poprzez Canal+ Group udziały w platformie telewizyjnej Cyfra+.
Bloomberg