Reklama

Demograficzny znak zapytania

Jak uniknąć kryzysu demograficznego w Polsce? Rządzące Prawo i Sprawiedliwość widzi rozwiązanie w ulgach podatkowych dla rodziców. Partia nie wie jednak, który wariant reformy przyjąć.

Publikacja: 07.03.2006 07:27

Ulga prorodzinna w PIT, sztandarowy punkt programu wyborczego PiS, stała się ostatnio przedmiotem rywalizacji między rządzącą partią i Ligą Polskich Rodzin. Jeszcze w grudniu ub.r. LPR uprzedził PiS, proponując zmianę zasad wspólnego opodatkowania małżonków. Prostą sumę dochodów męża i żony Liga chce zastąpić tzw. ilorazem małżeńskim - czyli dochodem podzielonym przez liczbę osób w rodzinie. Niższa byłaby wówczas podstawa opodatkowania, ale spadłyby tym samym dochody budżetu z tytułu PIT. Projekt nie trafił do tej pory pod obrady. Zdaniem marszałka Marka Jurka (PiS), Liga nie przedstawiła rzetelnych skutków finansowych wprowadzenia ustawy w życie. Posłowie LPR szacują ubytki w budżecie na 6-9 mld zł. - Chcemy, aby nasz projekt był podstawą do dyskusji - przyznaje twórca projektu poseł Andrzej Mańka (LPR).

W ostatni piątek wydawało się, że Liga dopięła swego. - Rząd zamierza przedstawić nowe propozycje prorodzinne w systemie podatkowym - stwierdził lider LPR Roman Giertych po spotkaniu z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem. Politycy PiS zapewniają jednak nieoficjalnie, że to ich projekt będzie podstawą prac sejmowych. Jaki konkretnie - nie wiadomo. Różne rozwiązania przygotowują: resort pracy, finansów i grupa posłów PiS pod przewodnictwem Mariana Piłki.

Pierwszy projekt przewiduje powiększenie rodzicom kwoty wolnej od podatku, co może kosztować budżet nawet 5 mld zł rocznie. Do tej pory jednak ministerstwo nie ujawniło szczegółów ustawy. - Koncepcji jest sporo. Dyskutujemy z resortem finansów, jakie rozwiązanie jest realne. Ale jak dotąd prace są na etapie giełdy pomysłów - zastrzega Andrzej Zybała, rzecznik resortu. Podobno Ministerstwo Finansów tworzy na wszelki wypadek własny projekt reformy - mimo słów wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej, która oświadczyła na początku lutego, że na ulgi prorodzinne nie ma pieniędzy. Szczegółów prac MF jednak nie zdradza.

Inny pomysł wspierania rodzin mają posłowie PiS. - Zdajemy sobie sprawę, że takie rozwiązania nie są tanie. Dlatego chcemy stopniowo, w ciągu 5-6 lat, dojść do dużych ulg w podatku PIT na dzieci - mówi M. Piłka. W pierwszym etapie reformy poseł proponuje jednak zamiast zmian podatkowych podwyższyć zasiłki dla rodzin wielodzietnych. Koszt zmian szacuje w perspektywie kilku lat na 15 mld zł.

Według M. Piłki, władze PiS w ciągu 2 tygodni wybiorą konkretny wariant reformy. - Nie ukrywamy, że kluczowe znaczenie będzie przy tym miał resort finansów, który szuka źródeł finansowania reformy - przyznaje M. Piłka.

Reklama
Reklama

Problemami demograficznymi zainteresowali się nawet przedsiębiorcy. - Zgadzamy się, że zła sytuacja wymaga pilnych działań - stwierdził wczoraj Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club. BCC postuluje jednak, zamiast kosztownych ulg, kompleksową zmianę systemu pomocy społecznej i dyskusję nad polityką demograficzną państwa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama