Największy włoski ubezpieczyciel wyłoży 2,3 mld euro na brakujące mu udziały w należących do grupy spółkach w Austrii, Szwajcarii i Niemczech. Wyda też 1,8 mld euro na własne papiery. Jak wskazują analitycy, jest to posunięcie typowo defensywne, mające uchronić spółkę przed przejęciem przez któregoś z rywali. Ma ono duże znaczenie właśnie teraz, po tym jak półtora tygodnia temu włoska gazeta "Il Sole/24 Ore" podała, że zakupem Generali interesuje się francuska Axa.
Generali liczy, że konsolidacja jednostek pomoże w poprawieniu wyników finansowych. Zysk firmy ma zwiększyć się do 2008 r. o połowę, do 2,9 mld euro. Za sprawą tak optymistycznych wieści akcje Generali na giełdzie w Mediolanie skoczyły wczoraj o ponad 7%, czyli najmocniej od przeszło trzech lat.
Wykup udziałów i papierów zostanie sfinansowany emisją obligacji tzw. hybrydowych i podporządkowanych o wartości 4 mld euro.
Włoski ubezpieczyciel, mocno zaangażowany także na polskim rynku, stawia na podbój Chin i Indii. W Państwie Środka już znalazł partnera, z którym będzie działać w segmencie ubezpieczeń majątkowych i na życie. Chce tam otworzyć sześć nowych placówek i rozbudować sieć agentów do 10 tysięcy. Liczy na współpracę z bankami.
W zeszłym roku grupa Generali zarobiła na czysto rekordowe 1,9 mld euro, o 15% więcej niż rok wcześniej. Wartość przypisu składki wzrosła o 13%, do 62,8 mld euro.