Unijni komisarze - zajmująca się sprawami konkurencji Neelie Kroes i odpowiadający za rynek wewnętrzny Charlie McCreevy - wydali wczoraj ostateczne ostrzeżenie. Jeśli branża papierów wartościowych nie podejmie skuteczniejszych kroków zmierzających do otwarcia rynku, jeszcze przed końcem lipca sami wkroczą do akcji. Można się wówczas spodziewać wprowadzenia przez Komisję Europejską nowych unijnych regulacji, które rozbiją krajowe monopole i przyczynią się do obniżenia kosztów handlu papierami wartościowymi w krajach Unii.
Rzecznik McCreevy'ego Oliver Drewes tłumaczył wczoraj, że ostrzeżenie to "jasny sygnał" dla branży, by popracowała nad zmianami, podnoszącymi jakość i obniżającymi koszt świadczenia usług depozytowo-rozliczeniowych - mających kluczowe znaczenie dla sprawnego działania rynku kapitałowego. - Potrzebujemy większej konkurencji, więcej posunięć konsolidacyjnych, które miałyby pozytywny wpływ na efektywność działalności, na spadek cen płaconych przez inwestorów i szybszą integrację i rozwój europejskiego rynku kapitałowego - mówił Drewes.
Komisji chodzi przede wszystkim o obniżenie kosztów transakcji papierami wartościowymi zawieranymi ponad granicami poszczególnych państw Unii. Z przedstawionych jeszcze we wrześniu wyliczeń komisarza McCreevy'ego wynika, że koszt rozliczenia transakcji zawartej przez inwestora na giełdzie w jednym z "obcych" państw Wspólnoty jest średnio sześciokrotnie wyższy, niż transakcji zawartej na giełdzie "krajowej".
Na cenzurowanym znalazły się przede wszystkim tzw. "silosy", które skupiają w ramach jednej grupy zarówno handel akcjami i innymi papierami, jak też usługi potransakcyjne. Należy do nich m.in. niemiecka Deutsche Boerse, która prowadzi giełdę we Frankfurcie i rynek derywatów Eurex, a ponadto ma też udziały w rozliczających giełdowe transakcje spółkach Clearstream i Eurex Clearing. Podobna sytuacja jest we Włoszech i w Hiszpanii, a poniekąd także i w Polsce - warszawska GPW ma 33% udziałów w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych, który pełni zarówno funkcje depozytowe, jak i rozliczeniowe. Takim zintegrowanym pionowo grupom znacznie łatwiej o niedopuszczenie na rynek konkurencji.
Jedną z dróg, którą może podążyć Komisja, jest utworzenie centralnego depozytu papierów wartościowych, obsługującego wszystkie rynki kapitałowe Unii, i skonsolidowanie największych instytucji rozliczeniowych. Optują za tym same izby clearingowe. LCH.Clearnet, kontrolowana przez giełdowego operatora Euronext, wyliczyła, że połączenie jej z Eurex Clearing dałoby na rynku niemieckim obcięcie kosztów o ok. 70 mln euro rocznie.