Zysk operacyjny największego w Europie producenta samochodów wzrośnie w tym roku, gdyż większa będzie sprzedaż samochodów i "nieco" większe przychody - wynika z wczorajszych zapowiedzi prezesa koncernu Bernda Pischetsriedera. W styczniu i w lutym Volkswagen sprzedał 790 tys. pojazdów wszystkich swoich marek, o 15% więcej niż w takim samym okresie przed rokiem.
Kluczem do zwiększenia sprzedaży ma być wprowadzenie na rynek w najbliższych dwóch latach aż 28 nowych modeli aut lub przynajmniej nowocześniejszych odmian dotychczas sprzedawanych pojazdów. W tym samym czasie spółka chce zmniejszyć koszty poprzez zlikwidowanie 20 tys. miejsc pracy. Jest to 20% obecnego zatrudnienia w zachodnich Niemczech.
Pischetsrieder podkreślił, że innego sposobu na utrzymanie firmy nie ma. Na pewno nie będą zamykane fabryki silników i skrzyń biegów, ale losy pozostałych niemieckich zakładów nie są pewne. Wynikiem tych zmian ma być 5,1 mld euro zysku przed opodatkowaniem w 2008 r. - prawie cztery razy więcej niż w 2004 r.
Zarząd spółki już minionej jesieni zaczął proponować tysiącom niemieckich robotników odprawy za dobrowolne zrezygnowanie z pracy lub wcześniejsze przejście na emeryturę. Jest to zresztą przewidziane w umowie ze związkami zawodowymi z 2004 r., która poza tym gwarantowała pracownikom zatrudnienie do 2011 r. w zamian za zamrożenie płac. Daje to 2 mld euro oszczędności rocznie.
Finansowe skutki tej umowy były widoczne już w wynikach ub.r. Po raz pierwszy od 2001 r. zysk netto spółki zwiększył się, i to od razu, o 62%, do 1,12 mld euro.